1/12/2011

Zawieszka i poranne metro.

Jestem zalatana do oporu. Robię milion rzeczy naraz, otwieram milion kart w fajerfoxie jednocześnie :D Wstaję rano, jest ciemno i samochody świecą mi w okno. W tych momentach przydałby się przycisk "nie lubię". Wsiadam w metro i facet ociera się sutkiem (to nic że jest w kurtce!) o moją dłoń, kurczowo ściskającą rurke - jedyny ratunek w razie hamowania. Dostęp do rurki jest ograniczony przez futro starszej pani. Futro musiało być w szafie od czasów przedwojennych, jest wielką śmierdzącą pamiątką młodości. Na moich plecach wisi czytelniczka z książką. Czyta bez przerwy, czyta i nie reaguje na moje westchnienia i strzepywania jej futerka od kaptura z mojej szyi. W końcu wysiadam na mojej stacji, w zasadzie tłum mnie wysiada. I idę biedulka na zajęcia.

Zawieszkę tagową, zakładkę, pudełeczko śnieżynkowe i harmonijkę na lodówkę z ważnymi datami, udało mi się wysnuć z czeluści wyobraźni i spapierzyć:

W całości na produktach ze sklepiku scrap.com.pl no i oczywiście są to prace na wyzwanie tego sklepu.

5 comments:

  1. oj biednaś! dobrze, że ja w 10 min mam do szkoły piechota :)

    ReplyDelete
  2. no rzeczywiście w Metrze nie jest lekko:)

    ReplyDelete
  3. Ojej biedactwo :( też się tułam 40 min autobusem do szkoły, ale na szczęście mam wygodne miejsce :) śliczna zawieszka :)

    ReplyDelete
  4. :-) znam to;-)) też przeżyłam (przeżywam);-) i maksymalny pośpiech we wszystkim co robię, i poranne i popołudniowe przejazdy zapchanym do granic możliwości środkiem komunikacji miejskiej i futerka o niezapomnianym zapachu naftaliny co wtedy ma się wrażenie, że nie tylko mole to może zabić ale i człowieka.
    A teraz wyciszyć i zrelaksować możesz się przy scrapowaniu, np przy robieniu takich fajnych zawieszek;-)
    Pozdrawiam cieplutko;-)

    ReplyDelete
  5. bardzo realistyczny opis,poczułam ten tłok .. i to futro :)
    zawieszka bardzo cudna ...

    ReplyDelete

Blog Archive