All I have to do...

Czasem więzi mimo odległości dzielącej są mocne. I tęskni się dużo i wzrusza, i wspomina. Tak jest u mnie i siostry. Wczoraj w głowie siedziała mi ta piosenka. Było jej dużo w filmie Riding in cars with boy. Film może trochę banalny, ale oglądałyśmy go razem kilka lat temu, gdy ostatni raz się widziałyśmy (też zresztą po wielu latach) i w takich sytuacjach nawet Jaś fasola by wzruszał i rozrzewniał. I scrap jest o tym. On sam był mordęgą dla mnie, co zresztą widać :D Lift zapodany przez Guru dla Liftonoszek - praca ArteBanale.




Comments

  1. wiesz, że to lubię... ? :) I do tego komentarz... rozumiem cię :)

    ReplyDelete
  2. Myślałam, że pojedziesz po mnie, a tu takie wzruszenie :) lubię go jeszcze bardziej przez to ^^
    A traz zauważyłam, że fiolet nadał dynamizmu + taksówki, jakby miały wyjechać zaraz ze skrapa.

    ReplyDelete
  3. ale za to jak dobrze się bawiłyśmy wczoraj na liftonoszkowym forum :D
    faaajny ten twój scrap :)

    ReplyDelete
  4. Bardzo przyjemna praca, podoba mi się połączenie kolorów. Jeśli to są te motyle, o których myślę, to dzisiaj się nimi bawiłam:D

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts