Losowanie miliona i losowanie Doris

Słowo się rzekło. Czas wylosować milion dolarów obiecany w poprzednim poście.
Chwileczkę........
....
zaraz zaraz....
... ....
momencik....


hmm... wygląda na to, że ten milion mi się gdzieś zapodział. To może zamiast niego jakaś niespodziewaneczka? Tak tak. Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem, każdy był wyjątkowo miły i zachęcający do dalszej pracy. Dziękuję naprawdę!!
Maszyno losująca, proszę o zwolnienie blokady.
Osiemnaście kolorowych piłeczek drży w podmuchach powietrza z wielkiej dmuchawy. Obijają się o ścianki szklanego okrągłego akwarium. Pyk pyk - potrąca jedna drugą. Fruuu!!! Maszyna wylosowała nr. 17.


No to liczę, liczę, liczę liczę and the winner is (nazwa zobowiązuje, stawiasz wino!! ;p):

Karmeleiro

Niespodzianeczka jest malutka, kilka przydasiowych drobiazgów. W klimacie walentynkowym, więc mam nadzieję, że przed walentynkami zdążą dojść. Szybko wysyłaj mi adres na maila!! :))

No to obowiązki zaliczone. Teraz przechodzimy do wątpliwych przyjemności. Dziś w celu uaktywnienia wszystkich zamrożonych koszmarów sennych objawia się lift pracy Doroty-Doris-Dory
Chciałam być super ekstra oryginalna i innowacyjna, więc trochę odbiegłam od kompozycji. Ale nadal pozostał c&s, prawda? No i elementem łączącym obie prace jest też obecność zdjęcia :D


(you can leave me on the corner, where you found me I'm not for sale anymore)

Tekst jest z tej piosenki - to była dla mnie inspiracja jak milion dolarów :))


Comments

  1. hahahah, obecnosc zdjecia jest zaiste elementem lączącym:D:D

    ReplyDelete
  2. o matko, dalej turlam się ze smiechu, hahahaha:*

    ReplyDelete
  3. Hahaha a ja sie jeszcze do jutra nie przestane chichrać xD
    Boska i Ty i praca :P

    ReplyDelete
  4. no tak, farbą głównie się wspierałam jak widać :D

    ReplyDelete
  5. Oryginalność ponad wszystko! Jest czadowo :D

    ReplyDelete
  6. oo, jaka niespodziewajka :)) dziękuję :)) lecę pedzę podać adres :) Lift na pewno c&s w jakże gorącym kolorze miłości :))

    ReplyDelete
  7. Jak dla mnie na pierwszy rzut oka widać, że to jest lift pracy Doroty;-))) bezspornie;-)) Odjazdowy;-)

    ReplyDelete
  8. cholipka, ja też przeczytałam do końca, ale się nie wpisywałam, bo do pozostawiania śladów po sobie nie jestem przyzwyczajona :P trzeba zmienić zwyczaje więc... poza tym nie chciałam być obrzydliwie bogata :) no ale przydasie.. hmm.. :)

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts