Mewa na grylu.

Dziś widziałam ogromną mewę. Była chyba większa niż pies i jadła pęto kiełbasy. Nie pytajcie o więcej. Tak mnie to natchnęło, że powstały dwie prace :D
Lift liftonoszek wygrzebany przez Guru


W zasadzie całość materiałów użytych pochodzi ze sklepu scrapki.pl: czyli taśma TH, elementy K&Co., alfabet Primy. Papier ILS.

Po drugie ATC na wyzwanie Craft Artwork "kobieta vintage"
Tym razem sklep Wycinanka ma gest, więc zapraszam do wspólnej zabawy. W dodatku potem wymiana - mniam mniam.


Tu już mniej materiałoznawstwa :) Tusze Distress, crackle paint rock candy, trochę przecierania papierem ściernym i duża pomoc drukarki i maszyny do pisania :)

Tak naprawdę to wcale nie pod natchnieniem śniadania mewy, bo prace powstały wczoraj i przedwczoraj. Ale tak ładnie pasowało mi prześliznąć się z tematu do tematu :D

Comments

  1. Obie prace lubię i podziwiam. Ale najbardziej podziwiam Twoje dziwne posty ;)

    Pozdro. ;*

    ReplyDelete
  2. ten scrap jest za fajny, nie bawię się tak!

    ReplyDelete
  3. Mewa z kiełbasą no dobre, dobre..scrap rewelacja! ATC ma fajny temat, podoba mi się Twoja interpretacja.

    ReplyDelete
  4. Fascynujące są Twoje źródła inspiracji :D

    ReplyDelete
  5. Czeko powiedz lepiej co piłaś, jadłaś, paliłaś, wąchałaś, wciągałaś nosem itp zanim tą mewę z kiełbasą zobaczyłaś Kochana;-))
    Kocham Twoje scrapy:-)))
    Buziole;_)

    ReplyDelete
  6. Boski ateciak !!!!
    SCRAP REWELACYJNY !

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts