Do entuzjastów.

Donoszę, że jest 15.38 a na zewnątrz już robi się ciemno. Mimo niedzieli. Nadal nie potrafię tego zrozumieć, a zaakceptować to już w ogóle. Czy istnieje ktoś, kto jest entuzjastą takiego stanu rzeczy, długich wieczorów (tylko pozornie. To określenie to ściema o którą zawsze mam żal do osób używających. Myślisz sobie "ooo długi wieczór, super, pewnie będzie miał z 15 godzin skoro ona tak mówi" a tu okazuje się, że po powrocie z zajęć nadal masz tylko jakieś 3 godzinki na posprzątanie, kąpanie, uczenie, scrapowanie i gotowanie, a w bonusie jest już tak ciemno, że normalnie czujesz za uszami jak rachunki za prąd ci skaczą. Wyrafinowana ściema.)? Jeśli jest niech się odezwie, może mnie zarazi?

Pokażę dziś trzy strony art-journala. Trochę starszawe. Prawda jest taka, że żurnalowanie w grudniowniku mi nie idzie. Ale za to żurnalowanie w zwykłym żurnalu idzie jak najlepiej. Może efekty nie zawsze są "wyczesane" ale najważniejsze, że mam przyjemność.





I jeszcze chciałabym dodać radosną nowinę. Po weekendowych shortach za tydzień (czyli około 12.30) będzie można pomacać i kupić CraftHouse'owe papiery, przysiąść na ploty i odebrać zakupy z CraftHouse.

A na ten niedzielny "długi wieczór" mam jeszcze to dla superowego rozluźnienia :)

Comments

  1. Piękne!!! Szczęka opadła mi najbardziej przy "wszystko jakby pozornie poukładane" - niesamowita kompozycja:)

    ReplyDelete
  2. oo ta pierwsza strona to wyczesana na maksa!

    ostatnio zaczęło się u nas robić ciemno o 14.30 i stwerdziłam, że nie ważne, że to dopiero wczesne popołudnie - jest ciemno, mój organizm zakodowany jest na pójście spać...

    ReplyDelete
  3. Przecież wszystkie są wyczesane na maksa!!!!!! Może ty po ciemku siedzisz że tego nie widzisz...???
    Aaaaa i szycie Ci służy...baaardzo :)

    ReplyDelete
  4. cudowne wpisy i cudowna oprawa bloga! :*
    Inspiruuujesz!

    ReplyDelete
  5. ja mam wrażenie, że już o 13 robi się ciemno. a budzę się przy tej pogodzie o 12. juppi.

    jaka boska jest ta zielono-różowa strona. jak ja kocham te kolory. a w takiej marzycielskiej wersji to już w ogóle się ślinię

    ReplyDelete
  6. Pierwszy wpis rządzi!
    Już myślałam, że tylko ja mam obsesję na punkcie skracających się dni i przestawiania czasu na zimowy. Brrr...

    ReplyDelete
  7. Świetne, cudownie bałaganiarskie wpisy!!! Uwielbiam!

    A tej pory roku i krótkich dni też nie lubię....

    ReplyDelete
  8. "Wszystko jakby pozornie poukładane - GE-NIAL-NE! Super to wgląda! I przy okazji mogłabym się pod takim przedstawieniem sprawy sama podpisać obiema rękami i nogami, zwłaszcza ostatnio... :)

    ReplyDelete
  9. Rewelacyjne, swietnie skomponowane

    ReplyDelete
  10. Entuzjastką nie jestem, ale cieszę się że trafiłam na Twojego bloga :)
    Pozdrawiam, Boniffacy.

    ReplyDelete
  11. your pages are lovely. found you through art journaling on tumblr.

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts