Pierwszy śnieg!... dwa lata temu.

Z tym śniegiem to chyba coś nie tak, a może moje zaklęcie na śnieg nie wypaliło? No cóż, muszę się przyznać, wypełniłam zaledwie kilka stron mojego grudniownika. Poszedł w absolutną odstawkę na rzecz uzupełniania "regularnego" żurnala. Jednak zmuszanie się do codziennego żurnalowania, nawet pomimo braku chęci, tak zupełnie z musu, w moim przypadku się nie sprawdza.

Na żurnal musi być chwila, ochota i emocja, inaczej nie wyjdzie nic ciekawego. Moim zdaniem powodem musi być coś więcej niż "piekłam dziś pierniczki", "myłam dziś kuchenkę mikrofalową" - to dla mnie raczej kronika i nie ma sensu bym na siłę wstawiała tam jakąś ekspresję, gdy po prostu jej nie ma. Przekonałam się. Nie ma co męczyć buły :)

Za to znakomitym miejsce gdzie można "kronikować" jest scrap. Trochę większy format. Tu nigdy nie czuję się zobowiązana. Tym razem postanowiłam "zamrozić" na scrapie bardzo radosny dzień, dwa lata temu. Był wtedy duży śnieg i mróz. Nie było mowy o lepieniu bałwana, ale sanki sprawdzały się idealnie. Dziś o takim śniegu możemy pomarzyć, chociaż teraz, gdy znalazłam zdjęcia zimowe nie jest mi już tak potrzebny :p




Scrap jak najbardziej przedstawia zimowe szaleństwa, potem z moim ulubionym pieskiem było ich jeszcze więcej. Właśnie dlatego scrap ten zgłaszam na konkurs Agaterii organizowany na forum Scrappassion.

Jako bazę wybrałam sobie papier ILS 03 z kolekcji I love pattern, o bardzo mroźnym odcieniu.
Pod zdjęciami widzicie różne materiały, papiery i koronki z CraftHouse. Papiery to m.in. rewers arkusza z elementami z Mglistych snów oraz jeden z papierów z kolekcji Mistables od PinkPaislee. Jest tu Dekoracyjna Taśma, oraz literka z zestawu PinkPaislee Parisian Anthology.

Już dziś się nie będę rozpisywać, jutro spotkacie tu ostatni w tym roku post i zarazem pierwszy z cyklu, który sobie obiecałam jakiś czas temu.

Tymczasem znikam kręcić loki i wypróbowywać kolory paznokci oraz serwetek, bo jutro przecież Sylwester! A jak tam Wasze przygotowania? Czy tak jak u mnie, u Was też będzie "po domowemu"?

Comments

  1. scrap cudny, w 100% "czeko" :)
    ja tam robię kopiec kreta z pudełka, domową pizze, zamrożę kostki do coli i całą noc razem z mężem i przyjacielem (którego tak jak rok temu rzuciła dziewczyna ;)) w niezobowiązujących ciuchach urządzamy sobie lan party ;) ja to się i tak w moim stanie na inne imprezy niż domówki nie nadaję teraz ;)
    ale paznokcie pomaluję! na fioletowo, o!
    szczęśliwego nowego roku!

    ReplyDelete
  2. Piękny scrapiszcz. Widzę, że wena dopisuje. :)

    ReplyDelete
  3. Jak ja lubię takie scrapy, rewelacja!!!!:)Pozdrawiam ciepło:)

    ReplyDelete
  4. Czyli sylwester na gg się zapowiada? LOL
    A scrap zapierający dech jak zwykle :)

    ReplyDelete
  5. Fejferek Dzięki!! To super, masz lajtowego sylwestra. Ale paznokcie koniecznie, no i lok, jak możesz loka nie kręcić? :D :D
    Enthia Ooo dziękuję. dopisuje, to prawda.
    OriBella Cieszę się i również pozdrawiam!
    Zuza hahaha, no prawie. Z okazji sylwestra może wejdę na "dostępny" :d Dzięki :))

    ReplyDelete
  6. Fantastyczny scrap! I cudnie śnieżny klimat :)

    ReplyDelete
  7. ha ha! chciałabym, ale mam za ciężkie włosy i mi się wszystko w pół godziny pod własnym ciężarem prostuje ;)
    a z lakieru musiałam zrezygnować, bo mnie odrzucalo na sam zapach :( za to zaczynamy imprę już dzisiaj ;) pokaż jaki tam kolorek sobie wybrałaś na pazury!

    ReplyDelete
  8. zuzanka-czaruje Dzię ku ję! :D
    Teeshoom thank you so much :*
    Fejferek a no to faktycznie, nie ma sensu układać. Zresztą Tobie chyba same się układają, nie to co mi. Jak to zaczynacie już dzisiaj, jak to?! To tak można :D otwierają się nowe możliwości. a kolor sobie wybrałam śliwkowy, ciemny, bo ciemna noc, ciemna spódnica, wiadomo :D

    ReplyDelete
  9. a nie masz może takiej Czeko w miniaturce, którą bym mogła trzymać na biurku i która by do mnie mówiła: nie bój się warstw, chlapania i jeszcze więcej warstw?

    ReplyDelete
  10. druga szesnaście :D :D możesz zawsze do mnie przedzwonić i ja wtedy będę gadać co chcesz :d

    ReplyDelete
  11. Ja swój grudniownik "zmęczyłam" jakoś ;) Ale nie art, tylko po prostu pamiętnikowo, niestety zapełniłam go wyznaniami w stylu "dziś wstaliśmy rano i zjedliśmy śniadanie" - nuuudaaa ;D
    Skrap jest genialny!!! Te warstwy, koronki, sznureczki, guziczki... mega! :)))

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts