Lubię nie lubię

Kilka razy w życiu brałam udział w straaasznie głupich grach integracyjnych. Hmm... może nie są wcale takie głupie, ale kiedy towarzystwo jest świeże, kompletnie się nie zna i osoba prowadząca postanawia grupę na siłę zapoznać, to bywa żenująco. Starasz się wtedy wymyślić coś oryginalnego, zabawnego, ale jednocześnie inteligentnego, błyskotliwego, spostrzegawczego i nasyconego rozmaitym walorem. Na zastanowienie się masz tylko tyle czasu ile potrzebują inni, którzy są w kolejce przed Tobą. Jeśli jesteś pierwsza to naprawdę dramat - wtedy najlepiej powiedzieć, że właśnie ma się miesiączkę i sory, nie mogę. Obojętne jakie masz miejsce w kolejce możesz też kategorycznie odmówić udziału w zabawie, ale to zwykle nie jest dobrze przyjęte przez towarzystwo. Wychodzisz wtedy na ałtsajdera, albo oryginała, który zawsze nie, zawsze inaczej, a tak naprawdę ma kompleksy bo na pewno fafluni, albo nie potrafi się wysłowić. Kiedy już jesteś w tej grupie, kiedy przezwyciężyłaś swoje bariery żeby usiąść w tym kółeczku tzn. że miałaś powód - praca i załapanie dobrego kontaktu z towarzystwem, żeby później milej się pracowało, albo po prostu masz za to płacone. 

No więc ja w takich wypadkach zawsze mówiłam imię, nazwisko i wiek, a potem schematem co lubię, a czego nie lubię. Im szybciej nadchodził mój czas wypowiedzi tym głupsze były moje "lubię nie lubię". Kiedyś w "lubię" umieściłam tylko "banany" i całe towarzystwo patrzyło odtąd na mnie głupio, a potem słyszałam żarty z propozycjami. Kluczem jest zachowanie równowagi ilościowej pomiędzy lubię a nie lubię, żeby nie wyjść na przesadnego entuzjastę, ani na zmordowanego życiem negatywa. Więc teraz postanowiłam sobie wypisać 10 rzeczy, które lubię i 10 których nie lubię ku pamięci. Żeby wykuć je na blachę i zawsze mieć asa w rękawie, śpiewnie odpowiadać na integracyjną grę nawet na początku kolejki.

Lubię:
- ładne zapachy, jakieś sandałowce, imbiry i pietruszki.
- poznawać nowe towarzystwo załapując się na imprezy
- krótkie, ładnie pomalowane paznokcie
- głaskać każdego psa
- głaskać dziecko po głowie
- gości
- gotować w razie czego
- sprzątać powierzchownie (szybki efekt, mało roboty)
- dotykać ciekawych faktur
- słuchać ściany

Nie lubię:
- natrętów
- obliczeń
- kroić surowego mięsa
- kiedy fryzura mi się psuje, a układałam ją cały dzień albo całą noc
- myć piekarnika
- kiedy ktoś się nie przyznaje do błędu
- splątanych rajstop w szufladzie
- kiedy reklamy są głośniejsze od filmu
- seriali o osiemnastej na tvn (te brzydule i bokserki)
- i że mi się kinkiety w łazience palą tylko wtedy gdy jest włączone duże światło - nie mogę se nastroju zrobić!

I jeszcze jedno, które mnie ani grzeje ani ziębi: podwójnie pakowane szczoteczki do zębów. Niby to dobre, bo taniej wychodzi i od razu masz dwie za jednym zamachem ręki na półkę w sklepie, ale z drugiej strony kolory mogą do siebie nie pasować i wtedy kiszka. 

Pomyślałam, że te "lubię nie lubię" można wykorzystać jeszcze w jednej sytuacji. Gdy jesteś w jakimś towarzystwie, nawet jednej osoby i zapada cisza, skończyły się tematy. Możesz wtedy zacząć swoją litanię punktową. Istnieje szansa, że uznają Cię za skończonego debila i spojrzą na Ciebie z politowaniem, ale przynajmniej coś "zagadasz" i nikt Ci nie zarzuci, że nie potrafisz odnaleźć się w każdym towarzystwie. 
A jest to, jak wiemy, cecha ludzi inteligentnych.


Wczoraj Owca i Moriony bardzo mnie zmobilizowały i postanowiłyśmy razem zliftować tę pracę autorstwa Marshy Dehn-Nix. Czekam teraz na efekty pracy dziewczyn. Moja praca wygląda tak:





Wykonałam ją prawie w całości na papierach i elementach CratePaper ze scrapki.pl. Strasznie się zakochałam w tych kolorach i fakturze papierów. Chyba teraz długo z nich nie zrezygnuję. Czekam bacznie na nowe kolekcje w naszych polskich sklepach. 

Przyznam, że liftować, szczególnie zupełnie inną pracę od tych jakie robię, nadal jest mi trudno. Jednak kiedy efekt jest "w miarę" satysfakcja jest wielka.

Chętnie poczytałabym Wasze "lubię nie lubię", może komuś będzie chciało się napisać :D

{edit} Ok, pomyślałam że to świetny pomysł aby Was lepiej poznać. Tak więc proszę, napiszcie swoje "lubię nie lubię" w komentarzu pod tym postem. Wszystkie pokażę w notce za tydzień, a najciekawszą, najbardziej oryginalną wypowiedź nagrodzę przydasiowym drobiazgiem :)) 


Comments

  1. Praca mi się bardzooo podoba.:D
    Jak Ty chcesz przeczytać to ja napisze.:D
    Lubię.
    1.Scrapować
    2.Gotować
    3.Słuchać muzyki
    4.Długie spacery
    5.Oglądać morskie fale
    6.Burze
    7.Słuchać padającego deszczu
    8.Mojego kota
    9.Cytrusowe perfumy
    10.Pingwiny z Madagaskaru.:D
    Nie lubię.
    1.Kłamstwa
    2.Chamstwa
    3.Matematyki
    4.Fizyki
    5.Braku internetu
    6.Brukselki
    7.Splątanych słuchawek
    8.Mycia okien
    9.Pochmurnej noc,gdy trwa pełnia
    10.Zacinającego się długopisu podczas mega-ważnego sprawdzianu.
    Takie moje lubię,nie lubię.;)
    Pozdrawiam,
    Ola.

    ReplyDelete
  2. Olina suuuper! Dziękuję.

    Ktokolwiek napisze swoje lubię nie lubię, pokażę w następnej notce. :)

    ReplyDelete
  3. lubię czytać czekoczynę, to pewne ;)

    lubię:
    wyjeżdżać daleko albo blisko, niekoniecznie z wielkim planem podróży,
    piec muffinki,
    jeździć na koncerty mego chłopa jako groupie,
    czytać w tramwaju,
    tańczyć dancehall,
    moją pracę i moją szefową,
    wyjść z domu bez planu, iść do ukochanej knajpy i zawsze mieć tam z kim pogadać.


    nie lubię:
    sprzątać,
    wstawać do pracy,
    robić czegoś na termin,
    cebuli, pora, selera,
    tego, że już nie jestem studentką i nie mam zniżek,
    ludzi, którzy potrafią rozmawiać tylko o nich samych,
    ludzi, którzy nie sprzątają gówien po swoich psach.


    ;)

    ReplyDelete
  4. Dobry pomysł z tym zestawieniem, skłania do myślenia...
    Lubię:
    1.patrzeć na kota, który się myję(wręcz 2.uwielbiam)
    3.tańczyć z wtulonym w moje ramiona synkiem
    4.oglądać interesujące filmy
    5.czytać biografie
    6.piec ciasta ( a raczej zagniatać)
    7.czytać blogi
    8.mieć paznokcie pomalowane na mocny kolor
    9.robić karteczki itd.
    10.patrzeć i słuchać inteligentnych mężczyzn
    nie lubię:
    1.niezdecydowanych ludzi
    2.kolejek na poczcie
    3.zimnej kawy
    4.sylwestrów
    5.tankować auta
    6.spóźniać się
    7.zarozumiałych facetów
    8.dziewczyn, które są zawsze (ZAWSZE) "zrobione"
    9.kupować czegoś, co jest mi konieczne
    10.braku dostępu do internetu

    ReplyDelete
  5. No scrap jak zwykle powalający! Nie jestem dobra w wyliczankach :P mogę jedynie powiedzieć, że całkowicie zgadzam się z tą fryzurą! Jakie to irytujące..
    Reklamy też mnie dobijają. A przerywniki w "Rodzince" chyba najbardziej :D
    Ale ok.. co ja lubię.. zapach męskich perfum! (zwłaszcza w moim pokoju..), mój nieporządek w szafie, jeździć na rolkach w słoneczne dni, mieć dobry humor lubię! moje włosy lubię (ale te w wersji proste jak drut) spać uwielbiam, śmiać się i rozśmieszać innych, i koniecznie truskawki :D

    a nie lubię.. Ogórkowej, zapchanego autobusu, budzika nastawionego na 5.50, za szybko kończącej się pomadki, sztucznej uprzejmości, fałszywości, mojej wychowawczyni, krótkiej nocy..

    ReplyDelete
  6. Lubię:
    zapach i dźwięk deszczu i kałuże
    płomień świeczki waniliowej
    mgłę w lesie
    poezję Świetlickiego
    tańczyć w pokoju, gdy nikt nie widzi
    zieloną herbatę i słodyczę
    Adele, Lyncha i Magdę Gessler
    rozmowy do późna w nocy
    literaturę azjatycką
    morze, jezioro, las, wieś
    góry kocham ponad wszystko
    i tę chwilę zaraz przed burzą lubię

    Nie lubię:
    głupoty i prostactwa
    miasta
    POPu i kiepskich filmów
    mieć okres
    jeść pieczonego ciasta
    upalnych dni i mroźnych dni
    skąpstwa i głupoty
    mieć dołków
    próżniactwa, bycia modnym na siłę
    i jeszcze raz głupoty

    ReplyDelete
  7. Moje zestawienie:
    Lubię:
    Płakać na filmach,
    Rozmowy z moją córeczką,
    Piękne fotografie,
    Zapach porannej kawy,
    Czytać blogi,
    Uczyć się nowych rzeczy,
    Pomagać ,
    Zapach świeżo wydrukowanych papierów,
    Marzyć,
    Spać rano jak najdłużej.

    Nie lubię:
    Kłamstwa,
    Nietolerancji,
    Obłudy,
    Okrucieństwa,
    Złośliwości,
    Gdy mam problemy z zaśnięciem,
    Sztucznych problemów,
    „Kurczących się” ubrań,
    Bezsilności,
    Tłoku.

    Dzięki za zabawę:-)

    ReplyDelete
  8. Lifcik fantastyczny:-)

    Lubię
    czytać książki, gazety, nawet ulotki
    patrzeć jak moje dzieci śpią
    Mizianie po szyi i nie tylko
    piec chleb w nocy
    wietrzne, deszczowe dni
    zapach kwitnących jabłoni, gruszy, czereśni
    babskie zakupy po wypłacie
    kocham Depeche Mode, Stinga, Adele
    oglądać filmy z mężem
    serfować w necie


    Nie lubię
    gdy chorują moje dzieci
    bezsilności
    szorowania kibla
    chińskiej tandety
    wstawać wcześnie rano
    rachunków
    obłudnych i złośliwych ludzi
    szpitali

    ReplyDelete
  9. O matko, też lubię sprzątać powierzchownie! Ktoś to wreszcie dobrze zdefiniował, muszę to przekazać mężowi - że to nie bałaganiarstwo wcale. Temat intrygujący, więc dopiszę i ja:

    Lubię
    1 zapach włosów mojego dziecka
    2 zapach papierów do scrapbookingu zaraz po odpakowaniu pizzowego pudełka
    3 robić bułeczki cynamonowe
    4 pić poranną kawę powoli, dopiero po zjedzeniu śniadania
    5 milczeć kiedy wędruję po górach
    6 herbatę z cytryną z termosu
    7 przemieszczać się i planować podróże
    8 słuchać jak ktoś mówi po włosku
    9 rano zamykać oczy "jeszcze na chwileczkę" i dosypiać
    10 truskawki prosto z krzaczka, nawet z piaskiem :)

    Nie lubię
    1 kiedy mąż goni mnie do sprzątania :)
    2 i odgania od scrapków albo komputera
    3 błota
    4 kiedy nie mogę wyjechać z miejsca parkingowego
    5 kiedy ktoś na mnie cyka albo robi miny zamiast powiedzieć wprost o co chodzi
    6 kiedy ktoś myśli że zawsze i wszędzie wszystko mu się należy
    7 kiedy tubka Magica pęka i klej mi się nagle rozlewa na palce
    8 spóźniać się
    9 kminku
    10 odkrywać że w skarpetce/rajstopach jest dziura

    Finito :)

    ReplyDelete
  10. hm... nadszedł czas, że zechciałam coś napisać :)
    choć jak się mocniej zastanowić to ta lista jest zmienna, inna każdego dnia :) ale na dziś:
    Lubiem: ;)
    zapach deszczu (latem)
    przyglądać się ciężarnym kobietom
    szydełko frywolitkę i druty :)
    papier!!!!!!! i kolor
    zapach druku
    zapach kredek
    skakać w kałużach
    oglądać fotografie
    stopy... :)
    eksperymentować w kuchni

    nie lubię:
    spieszyć się / spóźniać (choć uważam że to dane mi w genach)
    nie rozumieć
    radzaków
    rozmów kwalifikacyjnych
    słyszeć sąsiadów
    przeszywających spojrzeń
    naruszania mej przestrzeni (zwłaszcza w komunikacji miejskiej)
    włosów na umywalce
    współlokatorów z inną "wrażliwością na bród"
    nie mieć czasu

    pozdrawiam podziwiając Twoją pracę!!!!

    ReplyDelete
  11. Ale fajowy scrap, kolory bardzo mi się podobają.
    To i ja się podzielę swoją listą "lubię/nie lubię"

    Lubię:
    ciepłe noce
    patrzeć się w niebo
    przyjmować leki
    czytać w czasie posiedzeń u Wuja Czesława
    przytulanki mojego kocura
    wąchać swoje ciało, szczególnie dłonie
    czekoladę
    myć zęby
    czerwone spodnie
    "Wysokie obcasy"

    Nie lubię:
    niewygodnych majtek
    spotkań z sąsiadami (jak gdzieś wychodzę i słyszę, że ktoś się w okolicy kręci, to czekam aż sobie pójdzie)
    pociągów i autobusów
    wszelkich kontroli- piecyki, kominy i inne duperele
    zimna
    tłoku w sklepach
    kabaretów
    gdy w sklepie pani "nie ma wydać"
    scen erotycznych w filmach, które oglądam wspólnie z rodzicami
    guzików

    ReplyDelete
  12. Lubię
    deszcz, gdy śpimy w ciepłym łóżeczku
    każdy słoneczny dzień
    uśmiech mojego męża i dziecka

    nie lubię
    papryki :)

    ReplyDelete
  13. Ale się uśmiałam podczas czytania tej notki!
    Oto moja lista:

    LUBIĘ:
    1. siebie
    2. karmić swoich gości
    3. używać szamponu i odżywki do włosów z tej samej serii
    4. jeździć rowerem po górkach w lesie
    5. uczyć się języków obcych
    6. układać w szafkach, szufladach, pudełkach i koszykach
    7. chodzić na spacer z pożyczonym psem (niestety nie posiadam własnego)
    8. dźwięk przekręcania klucza w drzwiach mojego mieszkania po ciężkim dniu pracy
    9. zapach nowych książek, z wyjątkiem albumów - te śmierdzą niemiłosiernie
    10. śpiewać podczas kąpieli

    NIE LUBIĘ:
    1. niedomkniętych szuflad (zawsze i wszędzie je domykam)
    2. tracić czasu na szukanie
    3. czytać tekstów online bez polskich znaków albo napisanych wielkimi literami
    4. opalać się
    5. dubbingowanych filmów
    6. zdecydowanej większości "gwiazd" polskiego show biznesu
    7. gdy inni służą mi radą, gdy o to nie proszę
    8. gdy wszyscy dookoła są przekonani, że jesienią trzeba mieć chandrę i przypisują swoje niepowodzenia jesieni właśnie.
    9. gdy nie mam co na siebie włożyć
    10. korzystania z toalety w centrum handlowym

    I to by było na tyle :P

    ReplyDelete
  14. Swietny lift!

    Lubie:
    1. jesc swieza, chrupiaca kromke chleba - najpierw srodek potem 'skorka'
    2. las o poranku i morze
    3. herbate z cytryna i miodem po porannym spacerze z psami
    4. zapach olowkow
    5. myc auto
    6. biblioteki
    7. glaskac i przytulac psy
    8. robic za kuchcika jak moj mezczyzna gotuje
    9. jak ktos kogo nie znam sie do mnie usmiecha
    10. balagan w moim pokoju

    Nie lubie:
    1. uczucia kiedy szukam czegos na biurku i nie moge tego znalezc choc przed 2sek tam bylo
    2. kup kota sasiadow w moim ogrodzie (niestety moje psy maja odmienne zdanie)
    3. ludzi ktorzy gadaja jacy oni sa nieszczesliwi
    4. myc sztuccow
    5. wstawac 'na budzik'
    6. gdy majtki wchodza mi w tylek
    7. za krotkich rekawow
    8. facetow ktorym wydaje sie ze sa fantastyczni pod kazdym wzgledem (kobiet tez sie to dotyczy ;))
    9. tlumow w sklepach
    10. balaganu w moim pokoju (wiem, wiem...u gory tez to jest)

    ReplyDelete
  15. to ja też ze swoim lubię/nie lubię:

    lubię siedzieć pod kocem z książką, kupowanie tomików poezji, zapach świeżego druku, tusz na palcach, kawę pół na pół z mlekiem, bieszczady, piwo pszeniczne, wspinanie, tatuaże, przeceny w sklepach turystycznych, kolor czarny, creme brulee.

    nie lubię kupować ciuchów, odkurzać, opalać się, biegać, krakowa, mojej uczelni, której nie mogę skończyć, marii pawlikowskiej-jasnorzewskiej, butów na obcasie i śledzia.

    ReplyDelete
  16. Lubię:
    Adorować Czekoczynę/Błąkać się po dużych miastach/Czekoladę z Chili/Dzieci małe/Euforię twórczą/Fantazjować/Grzeszyć (lekko)/Herbatę earl grey/Inspirujące kobiety/Jeże/Kredki akwarelowe/Listopad/Marzyć/Nurtujące pytania/Olśnienia/Poznań/Rytuały/Szurać w liściach/Tulipany/Udane spotkania twórcze/Wiatr/Znikać

    Nie lubię:
    Arogancji/Bzdurnych rozmów o niczym/Czekolady truskawkowej/Drżeć z zimna/Ekshibicjonizmu/Farfocli/Gniewać się/Histeryczek/Instant kawy/Jeździć autobusem/Kur/Letnich ubrań/Manipulacji/Natrętów/Ogrodu uprawiać/Plagiatów/Reklamówek plastikowych/Sportu/Telewizji/Udawać/Wybujałego ego/Zimy

    ReplyDelete
  17. Jak w Amelii ^^

    Nie lubię:
    -kiedy ciasto wchodzi pod paznokcie
    -kiedy swędzi po komarze
    -kiedy brudzą się okulary
    -płaczu dzieci i krzyczących na nie matek (czy one muszą się dodatkowo wydzierać, drzeć tą gębę w nadziei, że uda im się przekrzyczeć tego rozpuszczonego bachora?)
    -tych wszystkich gówien, które na wiosnę zamiast kwiatów wychodzą spod śniegu
    -ludzi, którzy traktują mnie z góry i myślą, że sarkazm w ich wykonaniu jest szczytem inteligencji
    -wrastających włosków i przemakających butów
    -uczucia porażki
    -dźwięku telewizora z rana
    -kiedy ktoś mi mówi, że wyglądam tragicznie, podczas, gdy jestem święcie przekonana, że udało mi się dorównać urodzie Angeliny albo Bellucci
    -facetów smarkających na chodnik, zamiast w chusteczkę o_O


    Lubię:
    -zapach prania na sznurku
    -rum
    -kiedy udaje mi się znaleźć utwór,po tym jak w radiu nikomu nie chciało się powiedzieć, kto akurat śpiewał
    -kolorowe paluszki (tak powiedziała kiedyś dziewczynka, lat ok 4, gdy zobaczyła moje paznokcie, każdy w innym kolorze "dlaczego ta Pani ma kolorowe paluski?" - urocze :D)
    -przełamywać wewnętrzne bariery
    -śmiech moich rodziców
    -to, że z siostrą,jesteśmy tak różne od siebie, pomimo tego, że jesteśmy bliźniaczkami
    -kontrasty, faktury, mięciutkie skarpetki
    -mówić bekając
    -zakwasy śmiechowe
    -dźwięk słowa: żółć, ejakulacja i degrengolada
    -mieć ciary, kiedy facet ma męski głos

    ReplyDelete
  18. LUBIĘ:
    poukładane kolorystycznie ciuchy w szafie, mandarynki, przeceny, piękne zdjęcia, wszelkie pudła i pudełka (których mam już tak dużo, że nie mam co do nich włożyć:)), chodzenie na boso po parkiecie, pięknie podaną kawę latte, gdy mąż robi dla mnie pstrąga w sosie kaparowo-miętowym, wracać do mojego rodzinnego domu, poczochraną fryzurę mojego synka zaraz po przebudzeniu.

    NIE LUBIĘ:
    metra, gdy plastry żółtego sera sklejają się, przesadzać kwiatów, rodzynek w cieście, herbaty w szklance, brudnych kaloszy, myć spieniacza do mleka, oglądać telewizji, robić porządku w torebce, gdy moje dziecko ma katar.

    ReplyDelete
  19. LUBIĘ:
    1.czytać
    2.zapach siana
    3.moje zwierzaki
    4.góry o wschodzie słońca
    5.jeździć na nartach i łyżwach
    6.herbatę z cytryną i sokiem z czarnego bzu
    7.wszystkie odcienie fioletu
    8.szydełkować i filcować
    9.robótki z papieru
    10.tańczyć

    NIE LUBIĘ:
    1.gorzkiej kawy
    2.korków w mieście
    3.upałów
    4.braku śniegu w zimie
    5.chamstwa i braku tolerancji
    6.cebuli i zupy jarzynowej
    7.czapek
    8.pająków
    9.pijanych facetów
    10.wtrącania się w moje życie przez tzw. "życzliwych"

    ReplyDelete
  20. Siema Czeko! Królowa mi pokazała to Lubię – nie Lubię i też chcę wyrzucić coś z siebie, jako że Polsza to kraj malkontentów :D
    Hmm może zacznę od tego, czego ja nie lubię:
    A więc wszem i wobec!

    1) nie lubię, wręcz nienawidzę, gdy wstaję rano, idę do kuchni zrobić sobie śniadanie i kawe, treptam na bosaka, luz nie zna granic, piżama rozciągnięta, ewidentnie za duża, oznaki beztroski zachowane, robię trzy kroczki i już wiem... dzień zaczął się paskudnie, bo... pod stopami mam pełno okruchów, cicików i innych małych drobin, których małość i wielość doprowadza mnie do furii, bo oczywiście nie można zrobić z tym porządku wieczorem, by ranek następnego dnia był szalenie przyjemnie rozpoczęty, a tak ciągle te dobiny, śmieciory, kłaki, aż się we mnie gotuje, bo naturalnie to posprzątać muszę znowu(!) ja
    2) nie lubię i mnie to mierzi, kiedy widzę na ulicy kobiety w źle dobranych stanikach i wszystkie biusty latają, obijają się, rozciągają i wiszą niczym pranie na sznurach i/lub wymiona dojnej krowy
    3) nie lubię, kiedy ludzie się pchają na ulicach, w autobusach czy gdziekolwiek indziej, bo myślą, że zdążą, że będą pierwsi, że pozwolą na ujście instynktu walki o terytorium, o rzecz, o cokolwiek, a w konsekwencji stają się nieczuli, obojętni i generalnie „spadaj pan, tu jestem ja, ja sobie to miejsce upatrzyłam i ono jest MOJE, więc won”
    4)nie lubię, wręcz nienawidzę, kiedy mam PMS co miesiąc, bo wtedy to jest moje złe alter ego i krzyczę, się złoszczę, jem za dużo i czuję się jak zwierzę hodowlane, które tuczy się po to, by je dobić. I wszystko wtedy mnie wkurza, a tego nie lubię, jak mnie WSZYSTKO wkurza.
    5)nie lubię, kiedy panuje wszędobylski syf tak na ulicach jak i w mieszkaniu, bo ludzie nie szanują czyjejś pracy, bo to jest małostkowe i oni od tego nie są, tylko stworzeni zostali do celów wyższych niż poszanowanie ładu i porządku materialnego (chyba mam coś z pedantki w sobie.. O_O)
    6) nie lubię, kiedy kawa mi się nie udaje a potem musze ją wypić taką nijaką, bezkształtną, niesprecyzowaną smakowo, bo nie jest taka jak założenie przy jej przygotowywaniu
    7) nie lubię, kiedy robię wszystko, co w mojej mocy, a włosy na nogach odrastają z prędkością światła, podczas gdy chcę być jak afrodyta i mieć gładką skórę jak pupa niemowlęcia, a one rosną i rosną, i ciach, już ich nie ma, ale oto one… znowu rosną i rosną i walka nie ma końca, bo kto wie, kiedy zdarzy się by pokazać nogi, a tu busz, dziki busz.. żenada i załamka
    8)nie lubię, kiedy dopada mnie lenistwo i wiem, że musze zrobić to i to i to i tamto, a mi się zwyczajnie nie chce i muszę się sama bić ze sobą i tym lenistwem w towarzystwie kolejnej kawy, nie daj boże ciastka, i nigdy nie wiem jak skończy się ten pojedynek
    9) nie lubię mojej ambiwalencji, która w każdej niemalże sferze się pojawia i ja się wtedy nie mogę zdecydować, bo nie wiem, co będzie lepsze, które rozwiązanie jest bardziej właściwe, a jak źle wybiorę to się złoszczę na siebie „noż fak wiedziałam, że tak będzie, o ja durna..”
    10) nie lubię, nienawidzę, kiedy idę do sklepu, chcę kupić cokolwiek do ubrania dla mnie, co będzie ładne, w czym ja będę ładna, a nic na mnie nie pasuje, bo oczywiście w sklepach najmniejszy rozmiar to eS, rzadko kiedy zdarza się, że jest to iXeS a jeśli już jest iXeS to ten kawałek materiału jest tak horrendalnie drogi, że się zaczynam zastanawiać i szukać czy te nici, którymi pozszywali te 2, 3 szwy są z XIV wieku, i to już jest nie tylko wartość materialna, ale historyczna, wręcz sentymentalna

    ReplyDelete
  21. A teraz, przyjemniejsza strona:

    1) lubię jak w reklamach telewizyjnych jedzenie pokazują tak ładnie, kolorowo, apetycznie i się chce aż wyciągnąć rękę i zjeść całe te wiśnie, te marchewki (zwłaszcza, gdy nie ma na nie sezonu O_O). Ale świat jest wtedy taki kolorowy!
    2) lubię patrzeć na ładnych ludzi, zwłaszcza na ładnych mężczyzn, nie takich wymuskanych, tylko męskich mężczyzn, bo wiem, że oni jednak gdzieś tam są i jeden może nawet zaprosi mnie na kawę! :)
    3) lubię zielone jedzenie, przygotowywać brokuły, kiedy są al dente, idealne do jedzenia ze wszystkim i mają taki ładny kształt, takie maleńkie bukieciki, a wszystkie dla mnie!
    4) lubię seks i tego nie ukrywam, bo seks jest dla ludzi, a nieujmowanie tego w tym Rankingu Lubię – nie – Lubię wydaje mi się mistyfikacją i z tego pojawiają się potem problemy, bo ludzie nie potrafią rozmawiać między sobą na temat seksu
    5) lubię szalenie moją siostrę. Tu można pisać i pisać i opowiadać, że to anioł na ziemi, który beszta mnie za moją głupotę, ale wynosi na piedestał chwały, gdy wybieram właściwą drogę i w końcu zaczynam myśleć „po ludzku”
    6) lubię poznawać to, co inne, nowe, w tym miejsca i ludzi i zwyczaje i wszystko, bo to nowe i inne, choć nie zawsze łatwe
    7) lubię przeklinać, kiedy jestem zła, bo nadmiar wszystkich przecinków powoduje, że zaczynam się śmiać, choć wiem, że jest to na żenująco niskim poziomie poczucie humoru, ale relaks przychodzi jak pstryknięcie palcami
    8) lubię piegi, zarówno moje, jak i mojego kota, które ma je wszędzie, tak jak ja :)

    ReplyDelete
  22. Łaaaał, dziewczyny :D Jesteście super! Postuluję żeby kolejnośc była zawsze: najpierw "nie lubię", potem "lubię" - bo jest pozytywny akcent na koniec!
    Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, czyta się szalenie miło! :D :D

    ReplyDelete
  23. cudny scrap, a jakie zdjęcie *_*

    NIE LUBIĘ
    1. chemii (sporo wiem, nic mi nie wychodzi ;p)
    2. pomidorów, ueeeh!
    3. napojów gazowanych (wizja moich komórek atakowanych ogromem substancji zaczynających się na E, brrr, biedne, piskające z truciznowego maleństwa...)
    4. suszyć włosów (a trzeba, bo zdrowiej), układać włosów (szczytem umiejętności moich jest warkocz do spania- wiadomej jakości...)
    5. zmienności humorów, które przychodzą same nie wiadomo skąd, co w prostej linii prowadzi do uszczęśliwienia się czekoladą, a tu- patrz punkt 9
    6. zwlekania z podjęciem decyzji/ braku refleksu
    7. zmywać garów!!! dochodzę do perfekcji w gotowaniu w jak najmniejszej liczbie naczyń, każdy przepis zostaje odpowiednio zmodyfikowany
    8. braku taktu (pewnych rzeczy się nie mówi, jakkolwiek oczywiste by nie były
    9. wiedzieć ile co ma kalorii (ogromne wyrzuty po pochłonięciu, tak, pochłonięciu tabliczki czekolady czy 3 kawałka tortu..)
    10. niedopasowanych kolorystycznie papierów (ja muszę mieć idealnie, wg wizji, a zazwyczaj wychodzi pół tonu jaśniej/ciemniej, nic strasznego, ale demotywuje mojego wewnętrznego artystę)

    LUBIĘ
    1. tańczyć! zawsze i wszędzie, często w dziwnych okolicznościach
    2. oglądanie filmów: dużo osób na ciasnym łóżku, dzielonym z ciasteczkami i żelkami (dodanie do tego truskawkowego wina sprawia, że poziom endorfin wzrasta wykładniczo :D)
    3. gotować i karmić!
    4. podróże
    5. język francuski,Francję, i wszystko powiązane, mrrrr
    6. mieć zakwasy po ćwiczeniach, wiem, że to co robiłam miało sens
    7. obserwować ludzi, wymyślać na podstawie tego kim są i jakie mają życie
    8. przytulanie. wyraża więcej niż 1000 słów :)
    9 koty, tygrysy, pumy- ideał giętkiego kręgosłupa, powabu, gracji i tym podobnych magicznych umiejętności, których ja chyba nie posiadam ;p
    10. Bieszczady

    ReplyDelete
  24. boski scrap!
    a teraz trochę sobie pogadam ;)
    nie lubię:
    1. wstawania przed 12
    2. tłustego mięsa
    3. kiedy mi zimno
    4. kiedy włosy robią to co chcą, a nie to co im karzę
    5. kiedy ktoś opowiada niestworzone historię, tylko po to by komuś zaimponować
    6. sprzątać
    7. okrucieństwa wobec zwierząt - wręcz nienawidzę!
    8. rodzynek i oliwek
    9. przecinków
    10. polskiego i historii

    lubię:
    1. zwierzęta na czele z moim psiakiem
    2. piec
    3. scrapować
    4. spać
    5. słodycze
    6. opłatek (mogłabym jeść tonami, dlatego przed Świętami trzeba go przede mną dobrze ukrywać:P)
    7. nieupierdliwe dzieci
    8. moje dawne przedszkole
    9. wampiry
    10. jeździć komunikacją miejską(no chyba że jest zimno, ktoś w pobliżu śmierdzi lub jest ciasno)

    no to by było na tyle :D

    ReplyDelete
  25. A więc nie lubię :)
    1.brukselki i gotowanego selera (chyba tak jak większość osób)
    2.disco polo (heh, nie wiem jak można się przy tym bawić?x)
    3. jak ktoś mnie okłamuje
    4.mojego lenistwa
    5.chodzić do szkoły (no już jutro poniedziałek ;(
    6.twierdzić, że no już jutro poniedziałek ;)
    7. jak ktoś jest po prostu chamski
    8. geografii (ale jeszcze nie wiem czy bardziej nauczycielki czy przedmiotu)
    9.WOSu (patrz do nawiasu z punktu 8. ;)
    10. wstawać rano
    11. rutyny (dlatego staram się, żeby każdy dzień był wyjątkowy ;)

    Lubię:
    1. Wszelkie rockowe starocie (depeche mode, joan jett, genesis)zaraził mnie mój tata :)
    2 Może się ktoś przestraszyć ale lubię Agnieszkę Chylińską X) (jej muzę też :)
    3. spagetti wszelkiego rodzaju, pierogi tak samo, czekoladę (oprócz białej, ale białą z orzechami bardzo lubię :)jestem pełna sprzeczności :)
    4. plastykę, robienie biżuterii,.....robienie scrapów też, ale dopiero raczkuję :)
    5.lubię Eminema (inni raperzy trochę mi nie podchodzą :)
    6. oglądać gwiazdy (mogłabym się gapić godzinami, na ogień też :)
    7. tańczyć (choć tak na prawdę nie umiem ;)
    8. kiedy ktoś ma odwagę być inny i nie wstydzi się tego (ja nad tą cechą staram się systematycznie pracować)
    9 truskawki, jagody,...... wszelkie owoce :)
    10. czytać blogi (zawsze dostaję takiego kopa do robienia czegokolwiek, a najbardziej biżuterii :)

    To na tyle choć wiem, że mogłabym do uśmiechniętej śmierci pisać, ale odganiają mnie od komputera ;)

    ReplyDelete
  26. "kiedy reklamy są głośniejsze od filmu" - dokładnie tak :) poziom agresji mi automatycznie wzrasta!

    ja najpierw o scrapie, bo mi się podoba bardzo. wiedziałam od razu, że to ta kolekcja, ale jak do tej pory jakoś wydawało mi się, że mogę bez niej żyć, tak teraz zaczynam się zastanawiać :)
    piękny klimat tu stworzyłaś. lubię to :)

    a teraz dalej...

    Nie lubię:
    kminku / wydzierających się sąsiadów / sprzątania / zarozumialstwa / hałasu w tramwaju / mokrego kleju na palcach / gdy ktoś mnie pogania / robić czegoś wbrew sobie / zimna / kożucha na mleku / kiedy ktoś szybciej mówi, niż myśli / telemarketerów / koloru żółtego / zabaw integracyjnych ;)

    Lubię:
    cynamon / dobrą słodką kawę koniecznie z mlekiem / śmiać się do bólu brzucha / scrapować oczywiście / ludzi, z którymi zawsze się dogaduję bez względu na to, jak często się widujemy / koty - szczególnie moje własne / przełamywać własne słabości / malować paznokcie / słodycze / mieć wysprzątane mieszkanie / mądre słowa w piosenkach / pomidory malinowe latem na świeżym chlebku z masłem i solą / kiedy ktoś mnie docenia :)

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts