4/10/2012

Zaglądam w przeszłość.

Kilka dni temu dotarłam do pokaźnych zasobów baaardzo starych rodzinnych zdjęć. Jestem naprawdę szczęśliwa, czuję jakby odkrywała kim jestem i skąd pochodzę, poznaję twarze moich przodków. Rozpoczynam nowy, większy projekt "złapania" ich wszystkich w jedność. Dla rozgrzewki poczyniłam mixed-mediową zawieszkę w formie taga (no, prawie, bez dziurki i sznureczka ;p) z jednym ze starszych zdjęć ze zbioru:




Mój prawie-tag wisi już na ścianie i teraz mogę codziennie patrzeć na te już znajome twarze :)

Przy pracy pomogła mi farbka Shimmerz. Jestem ich wielką fanką. Pewnie wiele z Was nadal ich nie zna i być może zastanawiacie się "z czym to się je"? Dlatego mam nadzieję niedługo przygotować dla Was zbiór pomysłów i sposobów użycia tych preparatów. A dziś mała podpowiedź:


Shimmerz lubię nakładać metalową szpachelką. Wystarczy tylko wymieszać nią dokładnie farbę, aby unieść błyszczący pyłek i już można "mazać" w ulubionych miejscach.



Efekt jest błyszczący i bardzo go lubię.

W przygotowaniu pracy pomógł mi papier z kolekcji TSC One Moment in Time, która świetnie nadaje się do vintage'owych, lekko przybrudzonych prac. Po szczegóły materiałowe zapraszam tu.

21 comments:

  1. Czuję, że te zdjęcia czekały właśnie na Ciebie :) z Twoją wrażliwością i zacięciem romantycznym, który jednocześnie nie jest nudny, to będzie wielkie dzieło, ach już się doczekać nie mogę! marzy mi się, żeby sobie usiąść przy kawce z Tobą i tym albumem i posłuchać o Twoich przodkach :) byłoby fajnie.

    Faktycznie nie znam tej farbki, ale się mieni pięknie. Wygląda jakby zmieszany perfect pearls z wodą.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ale jesteś miła :D Ja też marzę o kawce z Tobą. Masz rację, trochę to wygląda jak pp z wodą, tylko koloru więcej i lepiej kryje :)

      Delete
  2. Piękna jest ta zawieszka, podoba mi się taki sposób na przechowywanie wspomnień. Zainspirowałaś mnie do oprawienia moich przodków.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję :) Bardzo się cieszę.

      Delete
  3. piekna praca!! kolory idealne!

    ReplyDelete
  4. Na pewno zdjęcia nabiorą teraz nowego wyrazu choć same w sobie muszą być magiczne! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj są, to prawda. Słyszane historie nabierają zupełnie nowego wymiaru gdy poznajesz twarze ich bohaterów :)

      Delete
  5. kocham takie powroty "do źródeł"! Świetna praca! ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. marysza, noomiy dzięki dziewczyny :)

      Delete
  6. i love the shimmerz- the color is beautiful! your "almost tag" is lovely with the lace and stitching! beautiful display with your old photo...

    ReplyDelete
    Replies
    1. I love the shimmerz too. Thank you for your kind words.

      Delete
  7. Coś niesamowitego:) podziwiam cierpliwość do wykonania tych prac:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Cieszę się, że Ci się spodobało. Wierz mi, że wcale nie potrzebna tu cierpliwość :)

      Delete
  8. Wspaniale! Zazdroszczę takiej kolekcji. Osobiście pewnie bardzo bym się bała użyć takie wyjątkowe zdjęcia, ale z drugiej strony chyba lepiej by wisiało na pięknym tagu a nie schowane w albumie.

    ReplyDelete
    Replies
    1. To są oczywiście wydrukowane skany. Oryginalnych zdjęć raczej bym nie pocięła :) Dziękuję za miłe słowo i wizytę.

      Delete
  9. Świetna praca, i fajny pomysł! ;)

    ReplyDelete
  10. To wspaniałe tak móc odnaleźć pamiątki rodzinne ;]
    a takie śliczne wykorzystanie ich - to dopiero coś! ;)

    ReplyDelete
  11. ja bym się w życiu za stare zdjęcia nie wzięła, bo byłoby mi szkoda, że coś nie wyjdzie i zmarnuję takie cuda :) może po zeskanowaniu bym się odważyła na obróbkę odbitek :) Ty na szczęście nie musisz się martwić, że nie wyjdzie. czuję, że całość będzie powalająca

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzięki kochana. Oczywiście, tak jak pisałam wyżej, to są skany :)

      Delete
    2. no tak, królewna się nie wysiliła, żeby doczytać

      Delete

Blog Archive