Kalendarz zawsze był brzydki...

Mój kalendarz to zawsze miejsce nie tylko do planowania, ale również do zapisywania pomysłów, myśli i innych spraw, które przychodzą do głowy i proszę o zapamiętanie. Mój kalendarz zawsze był brzydki, bo przecież szewc bez butów chodzi. Ostatnio jednak postanowiłam to zmienić i trochę go odświeżyć. I tak oto pokazuję Wam dziś mój "nowy" kalendarz, mimo że już połowa roku za nami.


Ponieważ nie jestem najlepsza w pracach precyzyjnych największym wyzwaniem było dla mnie oklejenie go papierem. Postanowiłam ułatwić sobie zadanie oklejając brzegi jedną z papierowych taśm 7gypsies ze starszej kolekcji. Dalej pomogły mi cieniutkie strony z bardzo starej książki. Po pierwszej dawce gesso przyszła kolej na najprzyjemniejsze, czyli ozdabianie. Postanowiłam posiłkować się papierami z najnowszej kolekcji 7gypsies Trousseau z dwóch powodów. Pierwszy i oczywisty to ich uroda i charakter. Drugi to gramatura, która sprawia że są dla mnie wciąż najlepszymi papierami scrapowymi do kolażowania.




 Wspaniałe, vintage'owe wzory papierów z tej kolekcji i odrobina ulubionych kolorów Glimmer Mistów pomogły stworzyć mi kalendarz o którym zawsze myślałam. Wykończeniem były Fragments Rectangles przez które prześwitują piękne, "niemediowane" papiery. Przykleiłam je za pomocą Glossy Accents. Na koniec odrobina stemplowania, kilka kropelek czarnego tuszu i już mogę zapełniać swój kalendarz od nowa.

Wykorzystałam materiały ze sklepu scrapki.pl


Comments

  1. oj Czekoczynko, Czekoczynko, piękności! a te papiery jakby stworzone dla Ciebie! :) cudo!

    ReplyDelete
  2. SUPER! EXTRA ozdobiłaś ten kalendarz! I jak to się mówi lepiej późno niż wcale! ;-)

    ReplyDelete
  3. Świetny pomysł, kalendarz ma swój niepowtarzalny charakter. Czekoczynowy :)

    ReplyDelete
  4. To nic, że po półmetku roku nabrał nowego wyglądu. Za to jakiego :D śliczny kalendarz, od razu chciało by się go brać i używać, a najlepiej, żeby za szybko się nie kończył!

    ReplyDelete
  5. dla mnie nowy rok od zawsze zaczyna się we wrześniu i od dawna uważam za wyjątkowy bezsens obchodzenie nowego roku w środku roku szkolnego/ akademickiego i do tego zimą ;) także nowy kalendarz właśnie teraz ma jak najbardziej sens i do tego jest piękny!!! muszę teraz pomyśleć nad moim nowym :)))

    ReplyDelete
  6. istne cudeńko!
    czy ja już mówiłam, że uwielbiam Twój styl? :)

    ReplyDelete
  7. Kalendarz, zresztą tak jak i inne Twoje prace - świetny :)

    ReplyDelete
  8. Gorgeous, soft, pretty colors! Love!

    ReplyDelete
  9. i love this! it is lovely!! thanks so much for the nice comments on my painting- and for posting it on fb! and thanks for the note on the word verification...fixed that!

    ReplyDelete
  10. Jestem pod wielkim wrażeniem. Cudna kolorystyka i czuć niedosyt podczas oglądania :)

    ReplyDelete
  11. śliczny! a jeśli można wiedzieć, czym rozprowadzasz gesso, żeby nie było widać sladów pędzla etc?

    ReplyDelete
  12. Alphabets - pędzla do gruntu nie używam. Nie pamiętam czym nakładałam go tutaj, ale wydaje mi się że był to pędzel silikonowy, szpachelka albo karta (jak kredytowa). To mógł być też gumowy wałek - najpewniej mieszanka tych narzędzi :D Pociągnięcia zawsze widać, ale w zależności od narzędzia inny jest efekt.

    ReplyDelete
  13. Super! Zapraszam do mnie.

    ReplyDelete
  14. Śliczny kalendarz, też mi się mój taki własny marzy. Kiedyś, jeszcze gdy byłam w gimnazjum moja przyjaciółka na Mikołajki sprezentowała mi mój pierwszy ozdobiony przez nią samą kalendarz i tak tradycja trwałą jeszcze przez trzy kolejne lata... A później zabrakło jakoś czasu na pilnowanie kalendarza, a także nam za nauką na tworzenie takich cudów. Teraz chyba to zmienię ;)

    ReplyDelete
  15. Ps Zapraszam serdecznie do siebie: http://zielony-dolek-grajdolek.blogspot.com/

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts