8/02/2012

Ulubione w lipcu.


 Przede wszystkim baaardzo dziękuję Wam za wszystkie komentarze pod poprzednim postem. Dajecie mi ogromną radość, zawsze gdy tu zajrzę znajduję coś od Was. Jesteście naprawdę niesamowite, dziękuję :*

Lipcowe ulubione odrobinę się opóźniły, a to wszystko za sprawą paskudnej awarii internetu, którą miałam przez kilka dni. Ale za to dom wysprzątany jak nigdy, pedicure zrobiony, projekty na sierpień pokończone. Tak, czasem warto odłączyć się trochę od sieci, wyciągnąć grubsze kable z gniazdek i zyskać dłuższy dzień :)

Ale przejdźmy do rzeczy. Jaki był mój lipiec? Na pewno zalatany. Miał być miesiącem wakacyjnym, a okazał się pełen obowiązków, formalności do załatwienia, nadrabiania zaległości i t.p. Jednak w końcu mamy już sierpień, teraz trochę odetchnę. Mam nadzieję :) Co było fajnego w lipcu:?

1. Na nowo pokochałam naturalne tkaniny i tworzywa. Znalazłam w nich dużą inspirację i będziecie mogły ją zobaczyć w moich sierpniowych pracach.


 2. Bez pamięci zakochałam się w przepięknych kompozycjach Dietlind Wolf:


3. W lipcu postanowiłam nie kupować karty miejskiej i wszędzie gdzie tylko mogłam jeździłam na swoim nowym prześlicznym rowerze. Strasznie się w nim zakochałam. Miłość ta przesłoniła mi nawet ból ramienia od wnoszenia tego byka codziennie na trzecie piętro :D Z radością stwierdzam, że świat z perspektywy siodełka jest piękniejszy, a jazda przez zmierzchające, lecz rozświetlone miasto... wiatr we włosach... nie do opisania.

źródło: http://singingintherain.tumblr.com/post/10265441678
4. Spodobał mi się pomysł na wykonanie zdjęć podobnych do tych z dzieciństwa. Autorką tych poniżej jest Irina Werning a tu macie odnośnik do większej ilości Jej zdjęć. Polecam, fajnie się ogląda :)


5. Uwielbiam też zdjęcia z bloga 365blanc. Jak widać czasem nie potrzeba wielu kolorów, aby inspirować.


6. W lipcu też "zapaliłam" się na ładne, ozdobne, ręcznie malowane płytki. Teraz wiem już co będę kolekcjonować oprócz starych ram :)

źródło: http://absolutelybeautifulthings.blogspot.com/2012/07/sneak-peek.html
7. Moimi całymi lipcowymi dniami, tymi zbyt długimi i zbyt krótkimi, rządziła kawa mrożona z pianką i syropem Irish Cream. Jest oczywiście szalenie łatwa do zrobienia, ale jeśli miałabym powiedzieć jaki smak miał mój lipiec to na pewno byłby to jej smak.

źródło: http://www.marthastewart.com/349895/coffee-frappe

8. Strona P.S. - I made this... z wieloma baardzo ciekawymi i inspirującymi pomysłami na DIY:


9. Spotkać taką "rozdawajkę" byłoby super:


10. I na koniec książka "Żniwo Gniewu" Lucie Di Angeli-Ilovan, o której pisałam już tu. Przez cały lipiec dawała mi wytchnienie i zabierała w zupełnie inny świat. 



A może by tak dla uczczenia tej lektury zrobić małą akcję pod tytułem "Wędrująca książka"? Co Wy na to?

 

20 comments:

  1. cudne, a szczególnie zainspirowały mnie te odświeżane foty z dzieciństwa. chyba przejrzę swoje :)

    ReplyDelete
  2. Świetne ulubione.2,4,5 i 9 -genialne.:)

    ReplyDelete
  3. You had a great July! Great inspirational pages too!

    ReplyDelete
  4. Ach, tyle pięknych rzeczy - szczególnie płyteczki; też uwielbiam, od czasów wyprawy do Meksyku, gdzie niektóre miejsca wydawały się oblepione nimi do granic możliwości. Niby szalenie symetryczne, ale z drugiej strony jest też w nich odrobina krzywizny, przez to ręczne malowanie. Cudeńka!

    ReplyDelete
  5. Pomysł świetny, uwalniałam już swoje książki więc chętnie przyłączę się do Twojej akcji :)

    ReplyDelete
  6. Odświeżane zdjęcia - genialne!
    Dzięki za cudne inspiracje :)

    ReplyDelete
  7. Z Wędrującą książką to bardzo dobry pomysł... i z chęcią wzięłabym udział w takiej zabawie czytelniczej :D

    ReplyDelete
  8. taka rozdawajka wisi we wrocławiu przy butiku 'turmiura' :)
    a rower to rzeczywiście świetna rzecz w mieście!

    ReplyDelete
  9. bardzo inspirujący wpis :)
    a z książką - super pomysł!

    ReplyDelete
  10. Ciekawie się zrobiło :)

    ReplyDelete
  11. Tak tak, ja pierwsza chcę tą książkę przeczytać :D

    Rower <3 <3 <3 czy Twój jest w stylu retro? wyobrażam sobie Ciebie w Twoich pięknych sukienkach na takim rowerze, są piękne. ja mam zwykłą damkę miejscom, bez szału, ale miłość do niej wielka ^^

    Wszystkie inspiracje są bombowe, a kafelki pokochałam.
    :*

    ReplyDelete
    Replies
    1. miejską, nie wiem czemu miejscom napisałam xD

      Delete
    2. hahaha :D No weź, ja i piękne sukienki? :D No jest trochę retro ten rower ale też nie jest to szczególny szał pał, miejska damka :d

      Delete
    3. co do pięknych zwiewnych sukienek.... hm... wszystko ładnie pięknie...próbowałam... po chwili ta piękna zwiewna wkręciła się w szprychy :) :) Takie rzeczy to tylko na filmach :):)

      Delete
    4. Ale wiesz, są takie specjalne klamerki klipsy, które zapinasz na wysokości uda i trzyma kieckę idealnie :)

      Delete
  12. Wspaniałe lipcowe inspiracje ujawniłaś ... tak to prawda, że nie da się opisać emocji jakie towarzyszą gdy wiatr Nam wieje we włosy, kiedy pada deszcz wszyscy uciekają a ja z uśmiechem na twarzy pedałuję i czuję się wolna :)
    Książka....zdecydowanie wywołuję masę emocji, nie da się ot tak z dnia na dzień zapomnieć o Maruszce i Kaszmirze, myślę, ciągle myślę o kobietach, których życie doświadczyło nie lada gorzkim smakiem...wciąż się zastanawiam, która z nich była tą silniejszą, wysuwam argumenty i wciąż nie mogę dojść do konsensusu. Podziwiam obie i oczywiste jest to, że żyjemy teraz, jak królewny, że Nasze problemy są błahostkami ... eh przecież obie o tym wiemy. Pozdrawiam Cię:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ach to prawda. Ta książka bardzo otwiera oczy, pomaga złapać dystans do obecnej (komfortowej) sytuacji. :)

      Delete
  13. Pomysły genialne, najlepsze te z dzieciństwa.
    Świetne - inaczej chyba się nie da opisać.
    Zapraszam do mnie, może też Ci sie coś spodoba. Dopiero zaczynam ale małymi kroczkami... :)
    http://liebreizmalowane.blogspot.com/

    ReplyDelete
  14. Płytki cudowne, a te kwiaty... W pierwszym momencie myślałam że są prawdziwe ;)
    Wędrujące książki to super pomysł, ale ja podziękuję :)

    ReplyDelete
  15. Wędrująca książka to super pomysł:) Z chęcią bym ją przeczytała.

    ReplyDelete

Blog Archive