8/29/2012

Wkrótce oszalała.

Nie macie pojęcia jak cieszę się, że listonosz znowu zaczął przynosić mi przesyłki z wędrownymi art-journalami. Uwielbiam wymieniać wpisy z dziewczynami, a ostatnio tak się składało że akurat żaden do mnie nie przybywał. Skończyłam już ostatni wpis u Tusi (niebawem pokażę), a dziś mam dla Was strony w art-journalu Timboctou.
Tu możecie zobaczyć jak wyglądają jego piękne okładki i pierwsze strony.
Temat był trudny, bo bardzo niesprecyzowany:

Co w duszy gra? czyli polifoniczna historia artystki ze spalonego teatru skreślona przypadkiem w 20 aktach.

To mój ciąg dalszy opowieści:




Zainspirowała mnie piosenka i przepiękne video Riverside Agnes Obel:

 

 

15 comments:

  1. o masakra. szczęściara timboctou

    ReplyDelete
  2. poszłaś po bandzie :) temat faktycznie ostro pojechany. ale Ty zawsze wymyślisz coś, żeby odebrać widzom dech

    ReplyDelete
  3. tworzysz cudowne rzeczy, piękna ta strona! artyzm aż z niej kipi! :)

    ReplyDelete
  4. Wow, this looks awesome, I love it!! :)

    ReplyDelete
  5. Oglądam, podziwiam nie zawsze ze zrozumieniem;-)

    ReplyDelete
  6. Ta strona w połączeniu z piosenką przyprawia mnie o drżenie serca.

    ReplyDelete
  7. ja szaleję na widok Twoich żurnalowych stron! są po prostu nie z tej ziemi. każdy szczegół jest niesamowity.
    i dziękuję za piosenkę :* zakochałam się bez pamięci.

    ReplyDelete
  8. Bonjour de Belgique, c'est magnifique, c'est beau, j'aime beaucoup ce que tu viens de réaliser, un grand bravo à toi, belle fin de journée

    ReplyDelete
  9. jak zwykle jestem pod wrazeniem.... twoje prace sa SUUUPER

    ReplyDelete
  10. ooo mamo! świetny wpis!

    ReplyDelete
  11. Boooooskiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii !!!!!!!!

    ReplyDelete
  12. jestem pod wielkim wrażeniem zarówno wpisu jak i piosenki.

    ReplyDelete

Blog Archive