Ulubiony sierpień.

Nie mogę w to uwierzyć, że już wrzesień. Lato się kończy... to chyba nie jest najradośniejsza informacja. Jednak pocieszam się jesienią, która przecież też ma swoje zalety. Bo ma, prawda? Niech ktoś mi powie że ma :)

W sierpniu odrobinę odpoczęłam, spędziłam kilka naprawdę wspaniałych dni. Wreszcie miałam czas na najprzyjemniejsze z przyjemnych. Moje sierpniowe ulubione to:

1. Przede wszystkim kilka dni na działce u Guriany razem z Agnieszką, Elizą, Miszelką, Cynką i dwoma kotkami. Na te dni czekałam długo i było tak pięknie, że wciąż wspominam.

Zdjęcia autorstwa Agnieszki-Anny

2. Dzięki rozpoczęciu cyklu 365 inspirujących zdjęć na Facebooku poznałam wielu wyjątkowych fotografów. Jednym z nich jest Jindrich Streit. Jego niezwykłe zdjęcia mogłabym oglądać bez końca.


"Od początku mojej fotograficznej drogi temat związków międzyludzkich jest dla mnie najważniejszy. Związki między dorosłymi, między mężczyzną i kobietą, między rodzicami i dziećmi... ale interesują mnie również związki człowieka i jego braci mniejszych, czy też człowieka, natury i krajobrazu. Istnieje tu jakieś napięcie, wiele tajemniczości, kiedy jeszcze nie wiem jaki będzie rozwój tych związków, zawsze jest jakieś niedopowiedzenie, nieskończoność, niepokój." Jindřich Štreit 

3. Faszerowana cukinia, lub kabaczek to zdecydowanie nasza kolacja numer jeden w sierpniu. Jest łatwa, przepyszna i zdrowa (prawda?). Być może wczoraj już trochę przesadziliśmy, no ale jakoś trzeba było uczcić ten koniec miesiąca.




Zdjęcie pochodzi stąd i stamtąd również można zaczerpnąć przepis, chociaż ja osobiście w farszu lubię jeszcze dodatek ryżu lub kaszy jęczmiennej.

4. Sierpnień zdecydowanie upłynął mi na tworzeniu. Bardzo się z tego cieszę, czuję się naprawdę jak po wielu godzinach słuchania muzyki relaksacyjnej. Niedługo wszystkie prace będę pokazywać :)


5. Odkryłam przepiękne fotografie, które niezmiennie wzbudzają we mnie bardzo różnorodne emocje. Autorem jest Martina Lindqvist.
A thousand little suns:



6. Kolejną artystką, której prace zrobiły na mnie niemałe wrażenie jest surrealistka Claude Cahun



7. Zakochałam się również absolutnie w przepięknej galerii na stronie finch-uk.com. Te szyte cudeńka widzę już w swoim mieszkaniu :)


8. Przedostatni dzień sierpnia był przepiękny. Spędziłam go z Lejdi. Twórczo i na gadulcu. Było superowo, dziękuję Lejdi :* 

Zdjęcie autorstwa Lejdi.
Tu Lejdi pisze odrobinę więcej o naszym dniu i pokazuje swoją przepiękną pracę, którą wykonała na moim biurku (ha! moje biurko to kawał szczęściarza, do dziś zmysłowo dotykam blatu na którym swe zdolne dłonie trzymała Lejdi :)) i to w dodatku z moim zdjęciem. Wyobrażacie to sobie? :D purpura nie schodzi mi z policzków.

9. A 31 dzień sierpnia to zdecydowanie jeden z najszczęśliwszych dni w moim życiu. Otrzymałam wynik egzaminu, którego zaliczenie było dla mnie bardzo bardzo ważne i ważyło na mojej przyszłości. Pozytywny! Teraz mogę podbijać świat :))
Czuję się teraz po prostu tak jak wspaniale musi czuć się Corgi Fairy:

Corgi fairy. source
10. Muzycznie to oczywiście Agnes Obel, o której wspominałam w jednym z poprzednich postów. Jej przepiękne piosenki wprowadzają w niesamowity nastrój, ale trudno mi spędzić z nią cały dzień i nie wpaść w melancholię. Dlatego polecam ostrożne dawkowanie, ale kawałek Riverside koniecznie z teledyskiem:



Comments

  1. Droga Kasiu, serce się raduje gdy czytam Twoje pełne uśmiechu, pozytywne słowa. Gratuluję zdania egzaminu, to wspaniała wiadomość. A tym bardziej cieszę się, że coś nowego i tak pozytywnego napisałaś, bo mój dzień także zaczął się niesamowicie pozytywnie, że aż muszę łzy szczęścia powstrzymywać. Mam nadzieję, że już wkrótce będę mogła zdradzić Tobie w sekrecie co to takiego (bo jestem pewna, że mnie zrozumiesz i podzielisz moją radość). Z niecierpliwością czekam na Twoje nowe prace. Pozdrawiam Cie gorąco z jesiennego Pruszcza.

    ReplyDelete
  2. Aaaaa! - kocham Cię! Nic tak nie nastraja jak piękna Agnes - a tak mało osób ją zna. Cudownie, cudownie, że Ci się podoba ;)

    ReplyDelete
  3. Yeap, yeap! Zdjęcia artystów przepiękne... :) Wszystkie zatykają...
    A ten projekt 365 dni na FB to jakiś fanclub, strona...? Bo brzmi bardzo isnpirująco!!!! :)

    ReplyDelete
  4. Pierda ok, to wymaga maila :)
    Ev Piękna, to prawda :*
    Noomiy nie, żaden fanclub :D Po prawej stronie masz banner (365 inspirational pictures), wystarczy kliknąć. :) dzięki za wizytę.

    ReplyDelete
  5. zdjęcia niejakiej Martiny Lindqvist wywarły na mnie niezmierne wrażenie. Przypominają mi moje strony. Dzięki, że się nimi podzieliłaś. :)
    A Agnes zaczęłam uwielbiać przez Ciebie! Teraz nie mogę się od niej odpędzić i już zdążyłam zarazić moją przyjaciółkę.

    ReplyDelete
  6. So much inspiration!!! Thanks!!! :)

    ReplyDelete
  7. Gratuluję spotkań i zdania, a Twoje inspiracje uwielbiam. Surrealizm i szyte ćmy mnie powaliły. I ten kotek na końcu :D.

    ReplyDelete
  8. Uwielbiam twoje podsumowania miesiąca! Zazdroszczę scrapowych spotkań i gratuluję zdania egzaminu.Lubię patrzyć na twoje inspiracje zdjęciowe:D Swoja drogą ja bardzo cenię twórczość Robert'a Doisneau.
    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  9. przede wszystkim: gratulacje!!! tak ma być i jeszcze lepiej. :)
    po drugie: ja też wspominam z rozrzewnieniem.
    po trzecie: jesień ma same zalety.

    ReplyDelete
  10. łaaaa, udało Ci się nawet składną notkę napisać, mimo tego zdanego egzaminu :)

    słodziak z Ciebie prawdziwy, no moje łapsko na czekoczynowym blogu. trzymajcie mnie!

    te motyle mnie rozmarzyły. podobnie jak Corgi Fairy :D

    ReplyDelete
  11. Fantastyczne podsumowanie :) I dziękuję za anielski głos Agnes- wcześniej go nie znałam, ale już pokochałam :) Zapraszam do mnie na candy.

    ReplyDelete
  12. No to kopa mi dałaś inspiracyjnego! Te zdjęcia mnie oszołomiły (wszystkie!).

    ReplyDelete
  13. Thanks for the information... I really love your blog posts... specially those on Celebrity corporate club

    ReplyDelete
  14. GRATULUJĘ!!!
    i dzięki ,że wciąż tak pięknie...:***

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts