Okna, ściany, pieski, pokazy i żurnale.

Od otwarcia pracowni Manufabricum w Warszawie minęło już kilka dni ale ja dopiero dziś podzielę się z Wami kilkoma zdjęciami. Powodem moich wszystkich aktualnych opóźnień jest ten oto maluszek, który niedawno z nami zamieszkał:


Ale przejdźmy do rzeczy. W Manufabricum było wspaniale. Cudowna atmosfera, przyjemne surowe wnętrze i jedna z najbardziej pozytywnych osób jakie znam, właścicielka tego miejsca - Wolfann. 









Powyżej fotki z pokazu 3rdEye prowadzonego przez Drychę, odrobina ślicznych ścian i ogromnych okien, pyszna babeczka oraz pomysłowa Eliza jako bardziej owocny substytut Dobromira. Więcej i bardziej konkretnie w zdjęciach tu.

Podczas malutkiego pokazu przygotowałam stronę w art-journalu i oto ona:



Polecam Wam Manufabricum jako miejsce spotkań, miejsce do nauki i twórczej zabawy. Atmosfera jest pasjonująca :)

Comments

  1. pieeeeeesio? koniecznie muszę Cię odwiedzić w takim razie :D

    jakże się cieszę, że już za kilka dni osobiście pozwiedzam pracownię. i pooglądam znowu Twoje łapki w czasie pracy

    ReplyDelete
  2. Koniecznie! Powiedz tylko kiedy przyjedziesz.

    ReplyDelete
  3. Doskonale Cię rozumiem - odkąd jest z nami Tośka nie nadążam z niczym ;) słodoki piesior, a fotka 2:16 - mega hehe.

    ReplyDelete
  4. i love your pics- my favorite is the big window one....i like the softness of that one. AND, your journal page....amazing!! i love all the layers and the circles!

    ReplyDelete
  5. och...jakie ładne zdjęcia :)
    i jakie miłe słowa...dziękuję
    i nieustająco zapraszam w progi pracowni

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts