To już naprawdę koniec?

To już koniec września, naprawdę? Jestem w szoku. Jak widać po postach nie byłam tu najczęstszym gościem, bo miałam dużo obowiązków. We wrześniu niewiele scrapowałam, bo razem z początkiem nowej pracy miałam bardzo zajętą głowę. Teraz wychodzę już trochę na prostą i na pewno w październiku zaszaleję w scrapowaniu. Tym bardziej, że przede mną pewien bardzo ekscytujący i sekretny projekt. Sekretny do czasu oczywiście :))
Co lubiłam we wrześniu? Oto odpowiedź:

1. Ta paleta kolorystyczna. Gdy tylko miałam chwilkę myślałam o pracach, które mogłabym w niej stworzyć. Oczekujcie ich w październiku :)



2. Nie spodziewałam się, że mogę lubić kawę z gałką muszkatołowa, ale za przykładem Elizy postanowiłam spróbować więcej niż jeden łyk. Efekt: Cały wrzesień, dwa razy dziennie. Do upadłego. + bita śmietana gdy zbyt lekko na wątrobie

source
3.Wspaniały film w klimacie, który lubię najbardziej. W zasadzie komentarz jest zbędny - po prostu polecam każdemu:


4. Proste i niezwykłe zdjęcia Sally Mann:


Szczególnie twarze robią na mnie wrażenie:


Na stronie Sally Mann znajdziecie więcej.

5. Inspirujący kawałek jesieni u Anity:


6. Pomysł na notes "literowy"

source
7. Ta krótka piosenka Jessie Ware i Sampha:



8. Śliwki, zdecydowanie w tym roku śliwki. Mogę jeść do upadłego:

source

9. Absolutnie zakochałam się w bullterierach:

source
10. I jeszcze jeden pies, ten mówi. Hmm... bardzo możliwe że większość z 118503545 wyświetleń tego filmiku to ja - oglądałam niezliczoną ilość razy.


A na koniec zdradzę tajemnicę, że przygotowuję dla Was właśnie super specjalne candy :)) Bądźcie czujni!

Comments

  1. ha. wiedziałam. że gałka. :)

    jak ja lubię zaglądać ci przez ramię w inspiracje.

    ReplyDelete
  2. Bulterier? To z kolei ulubiona rasa mojego ulubionego Jonathana Carolla...
    Zdjęcie twarzy niepokoi i pociąga...oj październik idzie...
    Pozdrawiam

    ReplyDelete
  3. fota z twarzami - świetna, paleta kolorystyczna bardzo mi się podoba, czekam na realizację
    i weź nie strasz tytułami :D

    ReplyDelete
  4. Lubię zaglądnąć od czasu do czasu tutaj - poczytać, popatrzeć choć z udzielaniem się mniej. Tak to czasami bywa. Paleta kolorów zapowiada się iście ciekawie :)
    Co do twarzy to nie ukrywam, że są troszkę przerażające choć z drugiej strony dość intrygujące.
    Pozdrawiam serdecznie

    ReplyDelete
  5. wszystko boskie
    a pies - jezu gadający pies!!! fantastyczny!! musze jutro z samego rana dzieciakom pokazać;) zanim do szkoły pójdziemy

    ReplyDelete
  6. wszystko boskie
    a pies - jezu gadający pies!!! fantastyczny!! musze jutro z samego rana dzieciakom pokazać;) zanim do szkoły pójdziemy

    ReplyDelete
  7. No tak... początek jesieni zazwyczaj bywa niezwykle zajmujący. Gałka muszkatołowa? Nie próbowałam, a kusisz ;-) No i candy - będę czujna :-)
    Pozdrawiam cieplutko

    ReplyDelete
  8. świetne rzeczy pokazujesz :)
    Film Jane Eyre baaaardzo mi się podobał.
    A gadającego psa znam od dość dawna i lubię się droczyć z moim Chrisem kiedy mi opowiada jakąś anegdotkę a ja: yeah?! yeah?! ;P

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts