My weak point.

I've got few art journals. Maybe five or twenty five... In most of them there are only three or four pages made but I can't help it - I just love starting a new one. It was at the end of ProzArt, right before our trip back home, when Agnieszka Anna said "Here is your new art journal, one of the hundred that you already got". She was talking about the old book that Agnieszka Barska gave me at the beginning of this event, in which I was working for these few lovely days .Then AA put it into my bag and the only thing I was thinking about was whether she really knew how many of them I had already started, and how overwhelming it is for me, and was my great friend laughing at me? Of course I didn't want to know the truth, I'm not a huge fan of truth at all. I was also very busy searching for my favorite paint brush no. 18 that I lost somewhere on the floor during my classes (that was crazy!). I had also some real problems with my bag - it suddenly turned out to be too small which was a complete surprise in my opinion. So it was a great coincidence as criticism is not what I want to hear. Especially when it's about faults of my chaotic personality. Of course I can't escape from criticism, my friends won't let me.

 Mam kilka art journali. Może pięć, albo dwadzieścia pięć... W większości są w nich tylko trzy lub cztery wpisy, ale naprawdę nic na to nie poradzę - uwielbiam zaczynać nowe. To było już na koniec ProzArtu, tuż przed naszą podróżą powrotną, gdy Agnieszka Anna powiedziała "Tu masz swój nowy art journal, kolejny..." Mówiła o starej książce, którą dała mi Agnieszka Barska na początku ProzArtu i w której pracowałam przez tych kilka cudownych dni. AA włożyła mi ją do torby, a jedyną rzeczą o której teraz pomyślałam było to czy Agnieszka faktycznie wie jak wiele już ich zaczęłam i jak bardzo mnie to przytłacza, i czy moja przyjaciółka właśnie się ze mnie śmieje? Oczywiście nie chciałam znać prawdy. Generalnie w życiu nie jestem fanką prawdy. Byłam również bardzo zajęta poszukiwaniem mojego ulubionego pędzelka nr. 18, zagubionego gdzieś na podłodze podczas mojego warsztatu. Miałam również spory problem z torbą. Okazało się, że jest zbyt mała co było dla mnie totalnym zaskoczeniem. A więc to był pożądany zbieg okoliczności, nie drążyłam tematu bo krytyka nie jest czymś o co zabiegam. Szczególnie jeśli chodzi o wady mojej chaotycznej osobowości. Oczywiście nie ucieknę przed krytyką, moi znajomi nigdy mi na to nie pozwolą.


But let's get to the point. What I wanted to tell you is that there are always some exceptions that prove the rule. Even in my case. I got one art journal (exactly one) in which I work constantly. It is my family album where I collect old family photographs. Here, here and here are some examples. And few days ago I decided that I have to do something with the cover finally. Here is the result:


Ale wróćmy do meritum. Chciałam powiedzieć, że zawsze jest taki wyjątek, który potwierdza regułę. Nawet w mojej sprawie. Mam jeden art journal (dokładnie jeden), w którym pracuję stale. To mój rodzinny album, gdzie ozdabiam stare rodzinne zdjęcia. Tutaj, tu i tu znajdziecie przykłady. Kilka dni temu wreszcie uznałam, że na okładce również musi się coś zmienić. Oto efekt:


 I created a background using Mini Numbers, laces, and pieces of papers. I also used some Prima stencils with my black pencil from Faber-Castell, to add some more femininity to this very masculine work.
The most pleasant part was coloring these metal elements (metal flowers, for example, that are heavy and delicate at the same time). I used some Silks and Glimmer Glaze which are perfect for metal.

Stworzyłam tło używając małych metalowych literek, koronek i kawałków papieru. Użyłam również maski Primy z czarnym cienkopisem Faber-Castell, aby dodać trochę kobiecości do tej bardzo męskiej pracy.
Najprzyjemniejszą częścią było kolorowanie metalowych elementów (np. kwiatów, które są delikatne i ciężkie jednocześnie). Wykorzystałam do tego Silksy i Glimmer Glaze, które sprawdził się tutaj po prostu idealnie.

Prima Products:
  • 960346 - Vintage Mechanicals - Washers
  • 960339  - Vintage Mechanicals - Roses
  • 960377  - Vintage Mechanicals - Jump Rings
  • 960254  - Vintage Mechanicals - Mini Numbers
  • 563233 - Sunrise Sunset Alphabet stickers
  • 960087 - Sunrise Sunset 6x6 paper pad


Comments

  1. jeny jak ja uwielbiam Twoje art-journale - i jak dla mnie to cudowne, ze tyle ich masz bo ciągle pokazujesz nowe cudowne okładki! :P ile bym dała, żeby iść na jakieś Twoje warsztaty z journalowania!!! :O Co nowsza okładka to lepsza i całkiem inna niż wszystkich twórców, których znam :))

    ReplyDelete
  2. ach i och, rozpływam się oglądając te zdjęcia - piękna okładka, niesamowite kolory i ten kunszt.... bosko!

    ReplyDelete
  3. Your cover is just gorgeous. And I love the way you write- we all have our weaknesses, don't we? Both artistically and in "real life" :). Things we just can't stop collecting- I'm feeling that way about darn canning jars. I have to buy them every trip to town. And then I must fill them up! Kind-of like your art journals in a way- use them a bit, get some more- use them too. A beautiful cycle~!

    Thanks for sharing :)

    xErin

    ReplyDelete
  4. прекрасная работа!!!!!!!!

    ReplyDelete
  5. Też uwielbiam zaczynać nowe art- journale :)

    ReplyDelete
  6. Totally awesome! Just LOVE your cover!! I am like that with diaries - I have given up writing one now because I had so many each with a few days written and the rest blank :)

    ReplyDelete
  7. its fantastic!! and you make me laugh!! we (artists) are all chaotic and sometimes insane!! we just have to find our kind of crazy and make friends with them!!
    I just love this cover!!

    ReplyDelete
  8. Gooooorgeous Kaisa!! Loove it! :)

    ReplyDelete
  9. Beautiful and I am now very happy to know I am not the only one that loves to make art journals and may do a page or 2-3 and then get a new idea I want to try on another one. Its fun and I enjoy it. I hope you found your #18.

    ReplyDelete
  10. Such a beautiful cover! Love it! Don't worry about having many art journals. I myself started 3 in the last couple of months. It's like in school when you always like to begin a new notebook because you are sure in the next one you will write much nicer and cleaner than in the old one.

    ReplyDelete
  11. Wow, this is so lovely! I do the same thing---I just keep starting new journals. I rarely make covers for them, though, because I want them to be "perfect" and I don't want to mess it up.

    I have to tell you, after watching your Live with Prima "Treasure Canvas" video, I visited your blog and spent hours looking at your gorgeous projects. You have really inspired me! Here is my take on it, if you want to see: http://artsylynn.blogspot.com/2013/10/october-projects-and-challenge-entry.html

    ReplyDelete
  12. Cudownie nawarstwiony i troszkę kojarzy mi się ze słodkim owocowym lukrem. Podziwiam bombowy journal i ten nienaganny manicure, który już mnie urzekł na Prozarcie. Ogółem, same delicje :)

    ReplyDelete
  13. i jak zwykle wyszło przepięknie ;)

    ReplyDelete
  14. jest wspanialy :)) genialny!!!

    ReplyDelete
  15. Found you on Pinterest. I loved your story as much as your art. You are very talented.

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts