4/22/2014

Am I jelous?

 Well... maybe sometimes... :) But it always comes from love. A small dose of jelousy isn't wrong in my opinion. When you know how to control it it cannot destroy true and real affection. In fact maybe it's not so bad to be a little jelous? This emotion can sometimes help me wake up and reminds me that we must constantly care about each other and don't let our love wilt. 
And if it's about material things... I'm almost never jelous about them. I don't want to brag, I must confess that I had to learn how to do this. And I'm very happy that from some time I know that the most important thing is what we got inside us. When we take care of our personal growth we can get much more than beautiful material things. I quickly learned that going my own way and working on myself, just doing my thing, is much more satisfying than competing and becoming green with envy :) And I learned it also from some of my past friends from "scrapbook world". It's great to know that.
But hey, I planned to talk a bit about jelousy that comes from love. So maybe I won't say more. Here is my art journal work:
 Czy bywam zazdrosna? No cóż... może czasem... :) Ale zawsze chodzi o zazdrość w miłości. Myślę, że jej mała dawka nie jest najgorsza. Kiedy wiesz jak ją kontrolować nie jest w stanie niczego zniszczyć. Czasem trochę mnie przebudza i przypomina, że wciąż trzeba dbać o siebie nawzajem. 
A jeśli chodzi o sprawy materialne... Prawie nigdy ich nie zazdroszczę. Nie chcę się tu przechwalać. Muszę przyznać, że musiałam się nauczyć nie zazdrościć. I bardzo jestem zadowolona, że od pewnego czasu wiem, że to co najważniejsze mamy w środku. Kiedy poświęcamy się temu by rozwijać samych siebie możemy osiągnąć znacznie więcej niż piękne rzeczy materialne. Szybko nauczyłam się, że praca nad sobą, podążanie własną drogą i po prostu robienie swojego, jest o wiele bardziej satysfakcjonujące niż rywalizacja i zielenienie z zadrości. :) I wiem to również dzięki niektórym moim byłym znajomym z naszego scrapbookingowego świata. Dobrze wiedzieć, bardzo dobrze!
Ale zaraz, przecież miało być o zazdrości płynącej z namiętnego uczucia :) Może już przestanę gadać. Oto moja praca w art journalu.



 The reason why I'm still writting about jelousy is that this emotion is the subject of our challenge at Mixed Media Place blog this month. Here you'll find all beautiful works from girls from our DT. And above is the list of products I used.
Powodem dla którego od początku tego posta piszę o zazdrości, jest nasze nowe wyzwanie na blogu Mixed Media Place.  Tutaj możecie znaleźć wszystkie prace dziewcząt z DT, prace o zazdrości. A poniżej krótka lista produktów, które wykorzystałam.
http://mixedmediaplace.com/










5 comments:

Blog Archive