There's a little kid inside all of us.


On June 1st we were celebrating Children's Day in Poland. As you know I don't have kids but I think it's not an excuse not to celebrate this day. One idea came to my mind - why not to play like a kid once again? And so I did! With paints of course :)
To explain you all difficult stages I had to take tons of photos. So here we go:
Pierwszego czerwca obchodziliśmy Dzień Dziecka. Ja oczywiście nie mam dzieci, ale wydaje mi się że to nie jest właściwa wymówka, by nie obchodzić tego święta. Przyszedł mi do głowy pewien pomysł - a może by tak zabawić się jak dzieciak jeszcze chociaż jeden raz? I tak zrobiłam! Z farbami oczywiście :)


I decided to move my workspace on the floor. Why? Just because floor is always bigger than my desk and I needed a lot of space cause I wanted to work in my big art journal. I gathered only basic supplies like few colors of acrylic paints, big brushes, one palette knife etc.
Zdecydowałam na tę szczególną i świąteczną okazję przenieść moją bazę na podłogę. Podłoga jest znacznie większa od mojego biurka, które kurczy się wyjątkowo, gdy zasiadam do formatu większego niż 30x30cm. Zebrałam całą potrzebną rupieciarnię, ale były to tylko podstawowe narzędzia i m.in. farby akrylowe.


When my friend's little girl visited us few weeks ago she wanted me to give her some brushes and paints. And then without any fears she squeezed almost a half a tube of a paint into page. I wanted to do the same this time. Why not?
Kiedy malutka córeczka mojej przyjaciółki mnie odwiedziła, poprosiła bym dała jej pędzel i farby. Potem bez najmniejszego skrępowania wycisnęła sobie pół tuby na papier. I bardzo dobrze. Zapragnęłam tego samego! No bo dlaczego nie?


Then I just grabbed my big paintbrush and smeared the paint. Great feeling!
Złapałam za pędzel i po prostu rozsmarowałam farbę. Cudowne uczucie!

But the most difficult step for me was adding third color. Sounds ridiculous? I know... but it was really really difficult. I work mostly with two colors that I know works together very well, some save combinations I know and like. This time there was a lot of dark blue so how can I add pink to it? But I did and I would do this once again.
Ale najtrudniejsze było dodanie trzeciego koloru. Wiem jak żałośnie to brzmi... ale to było naprawdę naprawdę trudne. Zwykle pracuję w bezpiecznych, polubionych i przetestowanych połączeniach dwóch kolorów.  A tym razem dużo granatu... i jak mam dodać różowy? Ale dodałam i zrobiłabym to jeszcze raz.


And among us there was only one princess who was bored. :)
Wśród nas była tylko jedna znudzona księżniczka :)


I didn't stop. Tried adding new colors, played with brushes and water. And now is the time to show you final result. And I'm pretty confused. I don't know if I like these pages for how do they look, or I like them because I had one of the greatest fun in my creative life. 
Nie przestawałam. Próbowałam z następnymi kolorami, szalałam niestrudzona. I oto nadchodzi cierpki moment pokazania efektu końcowego. I jestem trochę zdenerwowana. I nie wiem, czy podoba mi się to co zrobiłam, czy po prostu przyjemność jaką mi dało?

{text: The first method: make mistake to pluck up the courage. Now! The second method: find the magic}


And there is plenty of things I learned that way and that I need to remember:
Jest wiele rzeczy, których się nauczyłam w ten sposób. Rzeczy, które muszę zapamiętać:

1. Working in big art journal gives more freedom.
Praca w dużym art journalu daje wspaniałe poczucie wolności.
2. Colors don't have to always work well together. If you like it just use it.
Kolory nie zawsze muszą do siebie pasować i kropka. Jak się podoba to po prostu trzeba użyć.
3. Using tools you always been avoiding (big brushes for example) can change all of your favorite techniques.
Używanie narzędzi, których zawsze unikałam (duże pędzle ze sztywnym włosiem w moim przypadku) może odmienić ulubioną technikę.
4. If you want to feel the real joy of creating just don't plan anything.
Jeżeli chcesz poczuć prawdziwą radość z tworzenia, nie wolno ci planować.

So if you feel limited or you lost all of your creativity, just try this exercise like I did. It was great!
A więc jeśli czujecie się ograniczeni lub tracicie gdzieś swoją kreatywność, to polecam Wam moje ćwiczenie. Było super!








Comments

  1. pierwszy raz postanowiłam napisać komentarz bo: 30x30 stał się dla mnie za mały formatem i teraz chcę giga journal :) bo: ciągle zadziwia mnie co może ciekawego wyjść z połączeń kolorystycznych, o których wcześniej bym nie pomyślała (nauczyłam się tego z palet kolorystycznych) i czasem jak mi się nawet kolor nie podoba to staram się go użyć, aby się przełamać, a pędzle ze sztywnym włosiem chciałam wywalić, aż przez przypadek odkryłam fajne rzeczy z ich udziałem. Co do ostatniego punktu, to zawsze planuję do upadłego, a potem... wychodzi mi coś innego :) ale jak mam przestać planować? :)

    ReplyDelete
  2. aaaaa! zapomniałam o najważniejszym mi się efekt końcowy podoba, wygląda na niezłą frajdę :)

    ReplyDelete
  3. Jak zawsze super post i pomysl;))) czas sprobowac!

    ReplyDelete
  4. Wow! Beautiful... And fun too!

    ReplyDelete
  5. a niech cię, ty zdolna bestio!
    drugi dzień już patrzę sobie i wzdycham. podoba mi się tu wszystko: koncepcja i ideologia, każde apetyczne zdjęcie po kolei, wnioski i konkluzje i piesek nawet też.
    chciałabym mieć taką kieszonkową Czeko, która by mnie w domu popychała do takich artystycznych ekstrawagancji.
    i żeby tego talentu też troszkę skapnęła.
    dziękuję za uwagę. to byłem ja. Jarząbek.

    ReplyDelete
  6. Love this!! Your freedom is gorgeous!!

    ReplyDelete
  7. Turned out fabulous. An inspiration to us all to just get out there and do it.

    ReplyDelete
  8. Lubie podgladać warsztat innych artystów i prace w toku. Świetne połączenia kolorów. Wyszło bardzo ciekawie.

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular Posts