7/04/2014

What I always got in my bag?

 Well... maybe not always, but when I'm travelling and I want to work in one of my art journals or sketchbooks away from home, there is few things I always need to pack. It's very hard to decided what I'm going to need most. Of course I need everything! Including these heavy jars with gesso and modeling paste, 12x12 stencils and heating tool. But my bag is not as big as Santa's sack (thankfully!) and I need to choose only few things. 

But I realized that it's a kind of challenge. When I got less I create more and better. For example: when I got only watercolor pencils I'm experimenting with them, trying different techniques and learn a lot. While I'm at home I would probably use them only in one way. And that's a great advantage!
So now let me show you few pictures (I know - poor quality. But instead of a heavy professional camera I prefer to take with myself one extra jar of modeling paste) of my traveling kit. These things are just my must-have:

Co jest zawsze w mojej torbie podróżnej? Hmm... no może nie zawsze, ale kiedy jestem poza domem i mam ochotę trochę pojurnalować, jest kilka rzeczy które zawsze muszę spakować. Bardzo trudne jest zdecydować co jest najbardziej potrzebne. Oczywiście potrzebne jest wszystko! Nie wyłączając z tego ciężkiego słoja z gessem, pasty strukturalnej, masek 30x30 i nagrzewnicy. Jednak moja torba nie jest tak duża jak worek Świętego Mikołaja (na szczęście, bo pewnie nie mogłabym się powstrzymać!) i muszę wybrać tylko kilka rzeczy. 

Zorientowałam się jednak, że to bardzo dobre wyzwanie. Kiedy mam przy sobie mniej przyborów, tworzę więcej i lepiej. Przykład: mając tylko kredki akwarelowe rozgryzam je na wszystkie możliwe strony. Eksperymentuję, próbuję nowych technik i wiele się uczę. W domu prawdopodobnie użyłabym ich tylko w jeden sposób. I to jest świetna zaleta!
A więc teraz pokażę Wam kilka zdjęć (wiem, kiepska jakość, ale zamiast ciężkiego aparatu wolę zabrać dodatkową farbę) mojego podróżnego zestawu:


Firstly my art journal of course. 
Okay, I took three art journals for these few days. But I don't feel guilty - when my work in first art journal is drying in the sun, then I can work in second art journal. I don't waste my time, oh no!
I also took a small jar of white gesso that is always perfect for priming my pages if they are thin, but can also be used like white acrylic paint. 
Big tube of heavy modeling paste - just because I love it.
Po pierwszego oczywiście art journal. No tak, tym razem wzięłam ze sobą aż trzy, ale nie czuję się winna. Kiedy praca w pierwszym schnie na słońcu to ja od razu biorę się za następną w drugim zeszycie. Nie marnuję czasu!
Zawsze mam też ze sobą mały słoiczek gesso. Jest idealne do gruntowania cienkich stron, ale można go też użyć jak białej akrylówki.
Duża tuba pasty strukturalnej - bo po prostu uwielbiam!


Good old scissors and few scraps of random papers to make some small collage. 
Palette knife - always needed, especially for modeling paste and acrylic paints.
Silicone brush which is one of my favorite tool and I like it to use with gesso especially .
Soft brushes for watercolors and one stiffer brush for acrylics. 
Dobre, wysłużone nożyczki i kilka wycinków z gazet w razie nagłej potrzeby kolażowania :)
Szpachelka - zawsze potrzebna, szczególnie do pasty strukturalnej i farb akrylowych.
Pędzel silikonowy, który jest jednym z moich ulubionych narzędzi, szczególnie do pracy z gesso.
Miękkie pędzle do akwareli i jeden sztywniejszy do akryli.


Few Distress Acrylic Paints in my favorite colors. They are small and easy to pack so you can always get them with yourself. I noticed that at home I prefer to use acrylic paints in tubes, and these are waiting for my next journey.
Four or five small sprays made from Primary Elements. While packing I only put the powder inside so they are very light. When I want to start working I add water.
Kilka ulubionych kolorów akrylówek Distress Paints. Są malutkie i łatwe do zapakowania w każdą torbę. Zauważyłam, że w domu wolę używać tych w tubach a Distressy zawsze czekają na podróż.
Cztery lub pięć małych sprayów zrobionych z Primary Elements. Podczas pakowania wypełniam je tylko proszkiem, więc są leciutkie. Kiedy zaczynam pracę po prostu uzupełniam wodą.


A bunch of black graphic pens, markers and few pencils with different softness. Just becuase I love to sketch, doodle and draw.
Garść czarnych cienkopisów, markerów i kilka ołówków o różnej miękkości. Uwielbiam szkicować, rysować i doodlować, więc zawsze muszę je przy sobie mieć.


And a lot of different colors of watercolor pencils. When I got then I don't need to take so many usual pencils and different bottles with watercolors, becuase I can have all in one.
I mnóstwo kolorowych kredek akwarelowych. Mam je zamiast kilku zwykłych i dodatkowych słoiczków z akwarelą.


 Plus: One dark brown Distreess Ink with aplicator, two different masking tapes, small tube with black acrylic paint and bottle with atomizer for clear water.
Oraz: jeden ciemny tusz Distress z aplikatorem, dwie taśmy papierowe, mała tuba czarnej farby akrylowej i butelka z atomizerem na czystą wodę.

And what do you take with yourself on your journey? Maybe you got some great ideas what is always useful and what's completely unnecessary? I would love to hear from you!
A co Wy zabieracie ze sobą w podróż? Może macie jakieś rady na temat tego co jest zawsze przydatne, a czego nie warto ze sobą zabierać?


4 comments:

  1. Love to see what you use for travelling. I brought a small ziplock pouch with my art journal, watercolour pencils, a waterbrush, washi tape, glue stick, tape runner for photos or ephemera, micron pens and some random pieces of paper or canvas that are all inked up already. I'd like to expand what I bring and you've given me some great ideas!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ha! Watercolor pencils! I knew everybody loves them. Waterbrush is also a great idea, when you got it you can create wherever you are. Inked up papers and pieces of canvas? Mmm... Sounds delicious. Would love to see your kit. Thanks for sharing and I'm happy you found some inspiration in my blog post.

      Delete
  2. Najbardziej potrzebna dla nas była by taka torba jak miała Hermiona w Harrym Potterze,nie było by dylematów,co z sobą zabrać,zmieściło by się wszystko,cały scrapowy warsztat,jak oglądałam film i czytałam książkę,to ta myśl cały czas chodziła mi po głowie,mieć taką torbę

    ReplyDelete
    Replies
    1. Domyślam się w takim razie, że Hermiony torba nie miała dna? Byłoby wspaniale :D

      Delete

Blog Archive