wtorek, 23 czerwca 2015

Monotype & Escape - art journal

Today I would like to share two of my recent art journal pages. Both were featured on Mixed Media World blog where I'm a Star Designer this month. Apart from art journals you can find there also a little bit more about me and a short interview where I decided to use pictures instead of words :)
Dziś chciałabym pokazać moje dwie ostatnie strony w art journalu. Obie pojawiły się w moim gościnnym poście na blogu Mixed Media World. Oprócz nich znajdziecie w nim również odrobinę więcej o mnie i krótki wywiad na który postanowiłam odpowiedzieć zdjęciami zamiast słowami :)

All of below art journal spreads are made in A5 Monograph booklets which I found very inspiring. Jamie "donated" his huge collection of these little books for my experiments and I must say that I really appreciate it because I discovered whole new world of art journaling thanks to that. These Monographs are full of stunning and extremely inspiring art of other people. Turning them into something that's mine is difficult, but exciting.
Obie poniższe prace mieszkają w broszurach Monograph (format A5), które okazały się bardzo inspirujące. Jamie przekazał je na rzecz moich eksperymentów i muszę powiedzieć, że bardzo mu jestem wdzięczna bo oto otworzył się przede mną cały nowy art journalowy świat. Broszury o których mówię pełne są niesamowitej sztuki innych twórców. Zamienianie ich na coś mojego jest trudne, ale bardzo ekscytujące.





And another. This one using Fresco Finish paints with simple doodling.
I kolejna strona. Tym razem z użyciem farb Fresco Finish i prostym doodlingiem.



Hope you like it. In the meantime please have a look at Artist Trading Post blog where we just started new challenge with The Crafter's Workshop stencils. You can win a £10 voucher and guest spot on our blog.
Have a beautiful evening!
Mam nadzieję, że Wam się podoba. W międzyczasie zajrzyjcie proszę na bloga Artist Trading Post, którego prowadzę. Zaczęliśmy właśnie nowe wyzwanie - tym razem skupiamy się na maskach The Crafter's Workshop. Biorąc udział możecie wygrać voucher na zakupy w sklepie o wartości 10 funtów oraz gościnny występ na naszym blogu :)
Miłego popołudnia! 

niedziela, 21 czerwca 2015

Changing rooms - part 1.

 It looks like I owe you some kind of explanation about the reason of my absence here. I've had this blog for 5 years now and I never went so quiet. I always really enjoyed preparing every little blog post (at least twice a week) - started with writing and then showing some of my craft works. This place had it's anniversary few days ago which forced me a little bit to look back and analyse all of the changes that happened in my life. And one thing I must say - nothing is the same now and I'm very happy with this transformation. Some things I'm starting again, some things I'm trying to continue but still I'm changing a lot. 
So why did I go so quiet like I never did before? The answer is very simple - I was seriously busy. Busy with moving, reorganizing my personal life, house refurbishment, dealing with all the ideas that suddenly came to my mind, and all the inspirations that suddenly hit me, coordinating ATP blog, building a new business and all the little things that always happened in the meantime. And it's all still happening, it may not settle too quickly as I liked these busy days. 
Wygląda na to, że winna Wam jestem wyjaśnienia jeśli chodzi o powód mojej nieobecności tutaj. Posiadam tego bloga już od pięciu lat i nigdy jeszcze tak nie ucichłam. Zawsze bardzo cieszyło mnie pisanie każdego, nawet najmniejszego posta (przynajmniej dwa razy w tygodniu). Zaczynałam tylko pisząc a potem zaczęłam dzielić się z Wami moimi pracami kraftowymi. Kilka dni temu mój blog miał swoją rocznicę, co zmusiło mnie odrobinę do spojrzenia w tył i przeanalizowania tego, co się wydarzyło przed pięć lat w moim życiu. Jedno muszę przyznać - nic już nie jest takie samo i bardzo cieszy mnie ta zmiana. Pewne rzeczy zaczynam od początku, inne staram się kontynuować, ale wciąż dużo zmieniam, 
A więc dlaczego tak nagle ucichłam jak nigdy przedtem? Odpowiedź jest bardzo prosta - byłam naprawdę zajęta. Zajęta przeprowadzką, reorganizacją życia osobistego, remontem domu, wszystkimi pomysłami które nagle przyszły mi do głowy, wszystkimi inspiracjami które nagle uderzyły we mnie z siłą tornada, koordynowaniem bloga ATP, budowaniem nowego biznesu i wszystkimi tymi małymi rzeczami, które zawsze przytrafiają się po drodze. Wszystko to wciąż się dzieje i nie zapowiada się na zbyt wczesne wyciszenie - polubiłam ten stan.

 As I said at the beginning I feel like I owe you some explanation, so I decided to show you at least one little reason of my absence - a big transformation of one room in the house that became my little studio. This not too big place looked even smaller when we moved in. With a big bed inside, orange vertical blinds (one thing I found out I really don't like), strange red chandelier and red carpet it still had a big potential in our heads and we knew we can make it look much better and also that it won't cost a fortune. 
(psssst! To be honest I didn't expect that it will turn so beautiful, but Jamie was pretty sure how it's going to look. I'm very thankful to him because he is an amazing motivation and great support).
Unfortunately I don't have the very first picture of this room, but at least picture after two most important things we did - stripping the floor and painting walls. We were very happy to find a real victorian wooden floor under the carpet. It was pretty worn but still looked very exciting to us.
Tak jak powiedziałam na początku, czuję że winna Wam jestem wyjaśnienia, więc zdecydowałam, że muszę pokazać przynajmniej jeden maleńki powód mojej nieobecności - ogromną transformację jednego pokoju w nowym domu, który stał się moim przytulnym studiem. To niezbyt duże pomieszczenie wydawało się nawet jeszcze mniejsze, gdy się wprowadziliśmy. Z dużym łóżkiem pod ścianą, pomarańczowymi żaluzjami (oto odkryłam czego naprawdę nie lubię), niepokojąco czerwonym żyrandolem i równie czerwoną wykładziną dywanową. Wciąż miał jednak w sobie dla nas duży potencjał. Wiedzieliśmy, że jesteśmy w stanie wyczarować tu coś przyjemnego i że nie będzie nas to kosztowało fortuny.
(pssst! Muszę przyznać, że nie spodziewałam się aż tak zaskakującego efektu, ale Jamie miał tę pewność siebie, której mi brakowało. Jestem mu bardzo wdzięczna bo jest niesamowitą motywacją i podporą).
Niestety nie posiadam pierwszego zdjęcia tego pomieszczenia, ale przynajmniej następne - po dwóch najważniejszych krokach - zerwaniu wykładziny i malowaniu ścian. Bardzo ucieszyliśmy się znajdując pod wykładziną oryginalną stareńką drewnianą podłogę z czasów wiktoriańskich gdy dom był budowany. Była bardzo zużyta, co czyniło nasz projekt nawet bardziej ekscytującym.



 Now the question... what to do with this? We couldn't leave it just like that though it was pretty. After a few moments of thinking, the solution was pretty obvious for us - chalk paint! I chose Fox & Bear Sergeant Major colour which wasn't the best decision as it turned out. The colour was beautiful, but it didn't go with the paint on the walls. After painting we didn't like it and I had no idea what to do, as we didn't want to repaint all walls and we also loved Sergeant Major colour. Then after a night of thinking (I couldn't eat for whole day :D) and thinking and thinking Jamie came up with an idea - "Let's add more colours!". And so we did:
I oto w naszych głowach pojawiło się dręczące pytanie... co z tym zrobić? Nawet jeśli wyglądało to pięknie, to nie mogliśmy tak po prostu zostawić. Po kilku chwilach namysłu zdecydowaliśmy - farba kredowa! Wybrałam musztardowy kolor Sergeant Major od Fox &Bear i jak się szybko okazało nie był to strzał w dziesiątkę. Kolor był cudowny, ale nie pasował do farby na ścianach. Po pomalowaniu całej podłogi efekt wcale nas nie powalał i naprawdę nie mieliśmy zielonego pojęcia co z tym teraz zrobić. Nie chcieliśmy przemalować ponownie ścian a Sergeant Major sam w sobie bardzo nam się podobał. Po całej nocy rozmyślań (calutki dzień nie mogłam jeść :D) Jamie wpadł na pomysł "Dodajmy więcej kolorów!". I tak zrobiliśmy:


 At first we tried on a small piece of the floor board just to see how do they go together and we quickly found out that they do, they really really do! It was a huge relief for me and I couldn't wait to start painting. So we grabbed paintbrushes, diluted paint with water a little bit as it was very thick and...
Najpierw wypróbowaliśmy to połączenie kolorów na malutkim kawałku podłogi, by zobaczyć czy się razem dogadują. Szybko się okazało, że dogadują się ze sobą i to bardzo bardzo! Dla mnie to była wielka ulga i już nie mogłam się doczekać by zacząć malować. Złapaliśmy więc za pędzle, rozrzedziliśmy  farbę wodą, gdyż była bardzo gęsta i....


 It didn't take us long because the room is not too big and the paint was very nice to work with. And of course we were quick  as well because we were very impatient to see the effect :)
It dried for about 30 minutes and we could already see it's beautiful matte finish. Then we applied first coat of the varnish, and then after a few hours another one to give it even more protection. The finish was also matte so we could keep this nice vintage character. 
Nie zabrało nam to dużo czasu, gdyż pokój jest niewielki a farba bardzo przyjemna w pracy. Oczywiście malowaliśmy szybko, bo byliśmy bardzo niecierpliwi by zobaczyć końcowy efekt. :)
Schnięcie zajęło około 30 minut i mogliśmy już cieszyć oczy wspaniałym matowym wykończeniem. Nałożyliśmy wtedy pierwszą warstwę lakieru i następną po kilku godzinach schnięcia. Lakier był również matowy, co pomogło nam utrzymać całość w stylu vintage.


 We also painted the skirting board in Gunmetal colour which is an amazing dark grey. That added a bit of contrast because of the light colour of the walls. After only one day of painting we could enjoy new beautiful floor. 
Pomalowałam również listwę przypodłogową farbą w kolorze Gunmetal - przepiękna ciemna szarość. Dodało to całemu pokojowi odrobinę kontrastu. Wtedy już po zaledwie jednym dniu malowania mogliśmy się cieszyć nową podłogą, która była dokładnie taka jak ją sobie w jednej chwili wymarzyliśmy.


 I was really amazed how we could easily and quickly transform the room.  How a worn, messy floor with old paint coming off can turn into a clean and gorgeously smooth floor with vintage character without any preparation. But that was only the beginning! This room is now very cozy and a lovely place where we create every evening, but the final effect I'll show you in next blog post in next few days (I promise! :) Hope you like it! Have a nice and creative day.
Byłam naprawdę zaskoczona tym jak łatwo i szybko zmienił się ten pokój. Jak zużyta i niezbyt schludna podłoga z odpryskującą starą farbą przemieniła się w czystą, idealnie gładką podłogę z charakterem, bez żadnego uprzedniego przygotowania. A to był tylko początek zmian! Pokój jest teraz naszym przytulnym i uroczym miejscem gdzie dzieje się wiele kreatywnych rzeczy, ale efekt końcowy pokażę Wam w kolejnym poście za kilka dni (przysięgam! :)
Mam nadzieję, że Wam się spodobało! Życzę kreatywnego dnia i do zobaczenia.



sobota, 2 maja 2015

Experiments and found natural obejcts.

Hello! Today I would like to share with you my simple pendant using Ice Resin and Iced Enamels - brand new products from Susan Lenart Kazmer. And because I love experimenting with new media there's also a short video showing this basic technique. I prepared it for new ATP Exchange Challenge - found natural objects. Here you can find more details about it (psss... we have very very lovely prize for the winner).
Witajcie! Dziś chciałabym pokazać Wam mój bardzo prosty naszyjnik, który wykonałam używając Ice Resin i zupełnie nowego produktu - Iced Enamels. Ponieważ uwielbiam eksperymentować z nowymi mediami przygotowałam też dla Was krótkie video wyjaśniające tę prostą technikę. Wszystko to inspirowane naszym nowym wyzwaniem ATP Exchange. Tym razem są to znalezione naturalne przedmiote. Tutaj znajdziecie więcej szczegółów na temat wyzwania (psss... mamy bardzo miłą nagrodę dla zwycięzcy).






Products used from Artist Trading Post:


ps. In the meantime Figa and Jack are working hard (!!) tidying the courtyard:
W międzyczasie Figa i Jack ciężko (!!) pracują sprzątając w ogrodzie:




środa, 29 kwietnia 2015

Gelli Plate Magic in Wirksworth.

Hello everybody! I'm still not as active here as I used to be, but that doesn't mean I'm not working and (the most important!) not creating. I will share some of my new art journals soon, but before I do that I would like to invite you for my next workshop at Creative Wirks. This time we are going to experiment with the Gelli Plate - one of my biggest love last months. 

Witajcie! Wciąż nie jestem tu tak aktywna jak kiedyś, ale to wcale nie oznacza, że nie pracuję i (najważniejsze!) nie tworzę. Niedługo podzielę się tu z Wami moimi nowymi pracami w art journalu, ale zanim to nastąpi pozwólcie, że zaproszę Was na mój nowy warsztat w Creative Wirks. Tym razem będziemy eksperymentować z Gelli Plate - moim ulubionym produktem od kilku miesięcy.
Ponieważ warsztat odbywa się w Anglii opis jest w języku angielskim. Tymczasem zapraszam Was na bloga Artist Trading Post, gdzie teraz możecie mnie spotkać prawie każdego dnia. Mamy tam ciekawe wyzwania, inspiracje, gości i tutoriale.  


There’s one product that you can create magic with in many different ways, a product that you can play with many, many times and the effects will always amaze you. Partly unpredictable results are one of the most exciting things about it and once you discover it you will never get enough.
Create your own magic and let yourself be lost for a few hours in mixed­media madness with the Gelli Plate. Learn about the basics and follow my instructions to create your own prints. I’ll also share some of my tips that will give you the confidence to experiment a little bit more. I will lead you through more than 20 different techniques with Gelli Plate printing.
We are going to use different tools, findings, papers, acrylic paints, chalk paints, gel medium, modeling pastes, watercolour pencils, liquid watercolours and oil pastels, stamps and stencils.
You are going to create at least 40 different backgrounds and I assure you,­ you are will be astonished with most of your creations.
And there is even more! After experimenting with all of these techniques, tools and media you’ll choose one of your backgrounds and following my instructions you will turn it to very personal finished art journal page. Each one of you is going to get a A5 sketchbook to work in,and by the end of the day you will have it full to take home with you.
Let’s complicate this simple monoprinting process with different tools and techniques that aren’t so obvious. Let’s create fast and spontaneous without too much thinking. Let’s just enjoy this multilayered process. Spend this adventurous and experimental time with us at Creative Wirks.
Come and share the magic of the Gelli Plate with us.

We have worked out different prices depending on whether or not you have a brayer and a Gelli Plate.
You will need a 5″ x 7″ or larger Gelli plate and a brayer for this class, if you do not have these, we have subsidised the prices as per the list below, and you can pick these up on the day of your class.
Basic Class Price £40.00 ( if you have a brayer and Gelli Plate)
Class Price with Gelli Plate and brayer “hire” £50.00
Or subsidised price for Gelli Plates and Brayer if you want to buy them.
Basic class with 5″ x 7″ Gelli Plate  £55.00 (Saving £4.99)
Basic class with 8″ x 10″ Gelli Plate £60.00 (Saving £9.99)
If you need a Ranger Medium Brayer add £7.50 (Normally £9.99)
You will also need to bring an apron, black pen (sakura or similar type), heating tool if you have one, and your lunch, all paints, paper and other supplies are included.
Please contact us on 01629 826533 to book on this exciting class.

środa, 1 kwietnia 2015

{ Trading Post ATC }

Hello after few long weeks. I know I've been quite absent here but the reason is very simple...
Witajcie po dłuższej przerwie. Wiem, że byłam tu bardzo nieobecna, ale przyczyna jest prosta...


... I moved again. :) We're slowly settling so I hope I'll find some more time for blogging. And there's also new place where you can find me - Artist Trading Post blog. Today we're having first new challenge and ATC swap. Here you can find more details about it, and below are my two ATCs.
....znowu się przeprowadzam :) Powoli się wszystko już uspokaja i mam nadzieję, że wkrótce znajdę czas na blogowanie. Jest też nowe miejsce, w którym możecie mnie teraz znaleźć - blog Artist Trading Post. Dziś mamy tam też pierwsze nowe wyzwanie i wymianę ATC. Tutaj znajdziecie więcej szczegółów, a poniżej może dwa ATC.



They were inspired by Trading Post. If you want to know what's Trading Post and why we chose it as a subject of our challenge just visit the blog. You will also find there some more inspirations that we prepared for you.
Zainspirowane Trading Post. Jeżeli chcecie wiedzieć, czym jest oryginalne Trading Post oraz dlaczego wybraliśmy je jako temat naszego wyzwania po prostu odwiedźcie blog. Znajdziecie tam też jeszcze więcej inspiracji jakie dla Was przygotowaliśmy.




Archiwum bloga

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...